Początek najważniejszych targów growych w Europie mamy już za sobą. Hale ulokowane w zachodniej części Niemiec w miasteczku Kolonia zamieniły się w ocean po brzegi wypełniony dziennikarzami z całego świata. We wtorek odbyły się także konferencje prasowe trzech gigantów: Microsoftu, Sony oraz Nin… źle, wróć: EA. Przyjrzyjmy się im zatem i sprawdźmy, co godnego uwagi zaprezentowały “grube ryby” naszej ukochanej branży.
“Monkey Island spotyka Diablo” – w ten sposób twórcy DeathSpanka z Ronem Gilbertem (współodpowiedzialnym właśnie za przygody Guy Threepwooda) na czele opisują swoje dzieło. Dobór słów jak najbardziej trafny – gra jest hack n’ slashem, do którego gdzie tylko się dało powciskano znany z małpiej serii humor. Czy takie połączenie ma sens i, co ważniejsze, czy w ogóle się sprawdza?
Dawno nic u nas nowego nie było, prawda? A zatem najwyższa pora ten stan rzeczy zmienić. Już w tę niedzielę zapraszamy na Joorg’s Broadcast, czyli granie na żywo w wykonaniu naszego nowego stałego współpracownika! Cykl ten, znany już wszystkim Czytelnikom jego bloga, przechodzi od nadchodzącej, jubileuszowej zarazem (bo dziesiątej) edycji pod skrzydła Gemono! i będzie przez naszą redakcję czynnie wspierany.
Na jego łamach będziemy ogłaszali część konkursów, okazjonalnie też do współkomentowania właśnie rozwalanego tytułu (w tym tygodniu łoimy co-opa w Saint’s Row 2 oraz Rainbow Six: Vegas) wkręci się któryś z naszych stałych redaktorów. A nawet jeśli akurat nie przewidzimy żadnych dodatkowych atrakcji zostaje Wam zawsze zabawny, przyjemny i nietypowy sposób testo-omawiania gier wszelkiego rodzaju.
A zatem, nie zapomnijcie – najbliższa niedziela, punkt 17:00 – tutaj. Bądźcie.
Stay tuned.
Witam w nowiutkim (prosto z wirtualnego pieca!) cyklu, którego tematem przewodnim są, oczywiście, gry (nie wpadlibyście, hę, Sherlocki?). Ale nie byle jaki gierunie, tylko te najgorsze – pozycje z mocą czarnej dziury wciągające po kilku sekundach rozgrywki i trzymające na bardzo długo. Teksty na ów temat ukazywać się będą oczywiście nieregularnie (nie ma tak dobrze, żeby były co tydzień!), a dzisiejszą edycję sponsoruje pewne groźnie brzmiące słówko na “m”. Maturzyści już za kilkanaście dni wdzieją garnitury lub sukienki (wciąż wierzę w to, że czytają to jakieś panie!), zawiążą krawaty (śmierć muchom!) i ruszą do swych szkół, aby zdać “egzamin dojrzałości”, zaś młodsi koledzy – w tym niżej podpisany – zostaną w domach, co by nie przeszkadzać. A przecież w gry pyka się najprzyjemniej kiedy jest wolne lub kiedy mamy coś BARDZO WAŻNEGO (patrz: nauka do matury) do zrobienia, czyż nie?
Historia gliniarza z mroczną przeszłością, który stara się zaprowadzić porządek na ulicach Miasta Aniołów, tajemnicza sprawa seryjnych morderstw, efektowne strzelaniny i pościgi, a to wszystko utrzymane w nurcie filmów kryminalnych klasy noir z lat 40-tych XX wieku. Tak pokrótce można opisać L.A. Noire, debiutancką produkcję studia Team Blondi pracującego pod skrzydłami Rockstar Games.
Pamiętacie BioShocka? Pewnie tak, gdyż podbił on serca większości growej braci w 2007 roku. Zachwyty nad głębią fabuły, niesamowitym designem i oryginalną mechaniką kompletnie zagłuszyły narzekaczy, nazywających grę ogłupionym (tudzież skonsolowionym, hihi) klonem System Shocka. Coś w tym było, ale motyw Would You Kindly?, więź Little Sister z Big Daddym i Rapture za bardzo nas pochłonęły, żebyśmy chcieli słuchać. Drugą część serii już od pierwszych zapowiedzi otaczały kontrowersje. Bo kontynuacja, czyli dla kasy, bo robi inne studio, czyli profanacja, bo ma multiplayer, czyli… szaleństwo?

Po pierwsze wiemy jak będzie wyglądać okładka Final Fantasy XIII (zdjęcie w rozwinięciu). Po drugie Motomu Toriyama – który jest jednym z twórców gry – wyjawił mediom, ile czasu będzie potrzebne, aby przejść nową część “fajnala”:
XIII jest bardzo dużą grą. Przejście głównego wątku fabularnego zajmie doświadczonym graczom powyżej 50 godzin. Osoby grające po raz pierwszy będę mogły cieszyć się rozgrywką przez mniej więcej 60 godzin.
50 godzin?! Jak na dzisiejsze standardy to cholernie dużo. W porównaniu z trybem single player w Modern Warfare 2, który można przejść w 5 godzin ta różnica jest ogromna! To 10 razy więcej grania. I to dobrego grania, bo wedle śmiałych prognoz w Famitsu padnie pierwsza pięćdziesiątka, co wg. mnie jest wystarczającą rekomendacją
W rozwinięciu zdjęcia okładek.

Wszyscy ci, którzy liczyli że w tym tygodniu pograją wraz z resztą Europy w Assassin’s Creed 2 mocno się zawiodą. Premiera polskiej wersji opóźni się o dwa tygodnie. W związku z tym nowy termin premiery to 4 grudnia.
Głos w tej sprawie zabrał Ubisoft:
Od dawna wyczekiwana druga część kultowej gry wzbudza wiele emocji wśród fanów na całym świecie, a kolejne filmy publikowane w internecie biją rekordy popularności. Polska premiera gry została zaplanowana na 04.12.2009. Assassin’s Creed® II pojawi się w naszych sklepach w wersji na konsole PS3, X360. Dodatkowo w dniu premiery, w sieci Empik, dostępna będzie specjalna, kolekcjonerska biała edycja gry na konsole PS3 oraz X360, w której fani znajdą figurkę głównego bohatera oraz specjalny bonus. Wersja na PC pojawi się zgodnie z planem po nowym roku.
Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak zacisnąć pięści i cierpliwie czekać…
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dzisiaj Square Enix poinformowało o dacie premiery “Finalnej Fantazji” - 9 marca 2010r. Za oceanem i w Europie FFXIII zawita niespełna trzy miesiące po premierze w KKW. Ponadto wiadomo, że nie będzie różnic w terminie premiery względem wersji na X360 i PS3.
Dyrektor Square Enix – John Yamamoto mówi:
Wiemy, że nasi fani niecierpliwie oczekiwali kolejnej odsłony. Final Fantasy XIII przebije wszelkie wyobrażenia. Dzięki równoległej premierze na PS3 i – po raz pierwszy – Xboksie 360, FFXIII będzie dostępne dla wszystkich graczy, którzy oczekują najgłębszych przeżyć płynących z gier w 2010 roku.
Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak czekać do marca.