
Lara jako ikona popkultury i jedna z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicielek płci pięknej (lepszej, ładniejszej, bogatszej…), powinna godnie reprezentować zasłużoną już serię Tomb Raider. Jakość kolejnych to odsłon powinna być przynajmniej zbliżona do rewolucyjnej w wielu aspektach, części pierwszej. Tym czasem co część to gorzej, seria się stoczyła niczym wielki kamień z Mount Everest, ale złą passę przerwał nowy deweloper, którego inicjały są identyczne, co wcześniejszych twórców serii. I naprawdę szczerze chciałbym twardo rzecz, że najowsza odsłona serii jest fenomenalna i reszta producentów powinna śmiało się na niej wzorować. Tym czasem Tomb Raider: Underworld nie dosięga do pięt grze Naughty Dog w żadnym aspekcie. Mogę stwierdzić, że tytuł jest aż dobry, tyle, że bardziej pasuje tutaj słowo “tylko”.

Eidos na konferencji w Londynie oficjalnie potwierdził dodanie trofeów do Tomb Raider: Underworld. Będą one dostępne już 28 maja, tak więc posiadacze tej gry będą mieli powód do ponownego jej przejścia. Dodatkowo możemy spodziewać się wydania w wydaniu platynowym (na PS3) w cenie około 20 funtów. Cóż, moim zdaniem zbytniego sensu nie ma, bo cena tej gry już dawno jest na tym poziomie, a przez długi czas na Game.co.uk była w promocji za 19 funtów.