
Valve wreszcie uznało, że mogą ujawnić nowy tryb w multiplayer, który znajdzie się w L4D 2.
W trybie Scavenge – bo tak będzie się nazywał – gracze będą musieli zbierać beczki z benzyną, aby np. zasilić generator prądu.
Za każdą zebraną beczkę drużyna dostanie dodatkowo 20 sekund, a cały tryb jest przeznaczony do szybkiej rozgrywki. Dziennikarzom zaprezentowano krótką 4 minutową rozgrywkę dla 8 graczy. Pierwsza czwórka próbowała znaleźć i zabezpieczyć beczki z benzyną, a druga usiłowała im w tym przeszkodzić za pomocą hord zainfekowanych. Nowy tryb będzie rozgrywany na sześciu mapach.
Pragnę przypomnieć, że premiera Left 4 Dead 2 już 17 listopada.
Screeny z nowego trybu w rozwinięciu.

Gąsienica zgrzytnęła cicho o beton, a mechaniczne stawy zaskrzypiały złowieszczo, gdy robot strażniczy zatrzymał się i obrócił wieżyczkę, lustrując otoczenie. Ukryty za pobliskim kontenerem JC Denton zaklął w duchu. Wiadomo, dostanie się do hangaru prywatnego lotniska, zwłaszcza tak silnie strzeżonego, nie mogło być zbyt łatwe. Zwłaszcza, jeśli znajdowała się w nim baza terrorystów z NSF. Ale przecież, do jasnej cholery, on też nie był byle frajerem. Elitarny agent UNATCO, wydziału Narodów Zjednoczonych zwalczającego terroryzm, wyposażony w cybernetyczne wszczepy i najnowocześniejszą broń – to przecież nie przelewki. Powinien wyskoczyć zza tego pudla i odstrzelić pieprzonemu robotowi parę nadmiarowych antenek, albo chociaż potraktować go granatem EMP i rozkoszować się zapachem smażonych obwodów… Wciągnął głęboko powietrze, spojrzał tęsknym wzrokiem na jaśniejącą w oddali panoramę Nowego Jorku, sięgnął do kabury…


Activision Blizzard ogłosiło kalendarz premier swoich gier na końcówkę tego roku. Jak się okazuje Modern Warfare 2 w wersji na PC pojawi się z opóźnieniem.
Nową datą premiery jest 24 listopada, czyli dwa tygodnie później względem reszty platform. Na szczęście przesunięcie premiery nie jest aż tak znaczące jak w przypadku Assassin’s Creed 2. Owa produkcja pojawi się bowiem na PC dopiero w pierwszym kwartale 2010 r.
Posiadacze konsol ostatnimi czasy są coraz bardziej faworyzowani. Dwa tygodnie to dla niektórych graczy wystarczający czas, aby dobrze zapoznać się z multiplayerem w nowym Call of Duty i rozsądnie ogarnąć mapy. Cóż, graczom preferującym myszkę pozostaje tylko czekać.

Nie mamy zbyt optymistycznych wieści dla posiadaczy PS3. Square Enix ogłosiło, że beta MMO Final Fantasy XIV ukaże się wyłącznie w wersji na PC. Będzie dostępna do pobrania latem 2010 roku, a w świecie gry znajdzie się około 10 tysięcy Graczy. Jednak w tym czasie, „konsolowcy” będą już pykać w Final Fantasy XIII… i kto tu ma lepiej?

Czekacie na nowego RPGa od Obisidian Entertainment? Możliwe więc, że jeszcze trochę sobie poczekacie. Premiera gry miała się odbyć szóstego października i – póki co – wciąż jest planowana na ten dzień.
Gdzie problem? Na listach nadchodzących premier GameStopu i kanadyjskiego Amazonu data wydania Alpha Protocol zmieniła się na – odpowiednio – pierwszy i trzydziesty czerwca przyszłego roku.

Przygody Altaira ukazały się w 2007 roku na konsolach i około pięciu miesięcy (kwiecień 2008) na PCtach. Druga część serii miała wyjść symultanicznie na wszystkie planowane sprzęty, tak się jednak nie stanie.
Za pomocą swojego Twittera Ubisoft poinformował, że „blachowa” wersja Assassin’s Creed 2 została przesunięta… na pierwszy kwartał przyszłego roku (jak mniej-więcej wszystkie gry świata, tak). Powód? „Chęć dostarczenia możliwie najlepszej gry”, oczywiście!

Piranha Bytes (odpowiedzialni za przygody Bezimiennego w serii Gothic) poinformowała, że ich nadchodzący RPG – Risen, osiągnął status „gold„, czyli trafił do tłoczni. Premiera wersji na komputery osobiste przewidziana jest na 2 października. Dystrybucją w Polsce zajmie się Cenega, a sama gra pojawi się w polskiej wersji językowej.
Co jednak z wersją na Xboxa 360? Jej wydanie zostało przełożone na początek przyszłego roku. Konkretny termin nie został sprecyzowany i jak na razie nie zanosi się, aby developer poczęstował nas kolejnymi informacjami.

A miało być tak pięknie. Od dłuższego czasu ostrzyłem sobie zęby na pewną klasyczną produkcję [minikonkurs! Jest to gra osadzona w przyszłości a firma, która ją stworzyła, ma coś wspólnego z wiatrami słonecznymi i już niestety nie istnieje. Odpowiedź przesyłajcie na konkurs@gemono.pl Przewidziana mininagroda!], pogrywałem w nią ostro, szykowałem informacje, zbierałem energię z kosmosu… A potem przypomniało mi się, że w młodości fajnie mi się pykało w Lords of the Realm 2. I to był początek końca.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś zagłębić się w jakąś grę do tego stopnia, żeby autentycznie przejąć się jej światem i uwierzyć w niego? Podskakiwałeś na krześle, nie z zaskoczenia („o rety, tego potwora tu nie było!”), a z autentycznego strachu? Cieszyłeś się z sukcesów wirtualnych postaci i płakałeś nad ich grobami? Ocierałeś z czoła pot po kilku godzinach przemierzania postapokaliptycznych pustkowi lub drżałeś z zimna wśród nieprzyjaznych lodowców? A może przeciwnie – do gier podchodzisz bez napięcia, bawisz się nimi, śmiejąc się z ukrytych żartów i wychwytując klisze, znane motywy i nawiązania do popkultury w fabule, bohaterach i dialogach? Może nie potrafisz zrozumieć, jak ktokolwiek mógłby się smucić po [UWAGA-SPOILER!]śmierci Aeris[UWAGA-KONIEC SPOILERA]– w końcu Final Fantasy VII to tylko gra? Którakolwiek z tych opcji jest prawdziwa – dzisiejsze Ufnal Kulturalnie powinno Cię zainteresować.