
Pisarz cierpiący na bezsenność przerywaną atakami silnych koszmarów. Historia, która wypełniając kolejne kartki papieru zaczyna wypełniać życie prywatne bohatera. Cicha, odległa od reszty świata wioska okryta gęstą jak źle rozmieszany budyń grozą.

Pakiecik najwyższych not od cenionych w branży periodyków i portali (średnia 93%! Łał!), ogromny szum w mediach, nominacje do tytułu gry roku! Mario 128? Halo 4? Modern Warfare 2? Nie. To tylko glutki.

Witamy w kolejnej (ba, całej drugiej) odsłonie naszego objazdowego kramu ze starociami pod zbiorczą nazwą GemonOLD! W ramach przypomnienia – w poprzedniej części postawiłem sobie za cel udowodnienie całemu światu, że Baldur’s Gate 2 grą wielką jest i zacząłem przedstawiać argumenty w postaci Dziesięciu Przykazań cRPG, z których udało mi się omówić pierwszą trójkę. Niestety, druga tablica, zgodnie z wzorcami biblijnymi, pękła w czasie transportu w połowie (choć tym razem jest to raczej wina Poczty Polskiej i limitów objętościowych Gemono! niż wkurzonego Mojżesza), w związku z czym dziś przykazań zaledwie, znowu, trzy. Na pocieszenie – przy odrobinie szczęścia od końca kwietnia GemonOLD będzie cieszył Wasze oczy i łącza dwa razy częściej niż dotąd. To jednak pieśń przyszłości, a tymczasem – enjoy!

Co kręci Graczy? Ostra rzeź, tajemnica, odrobina mitologii, twardy bohater. Było w God of War? A, racja… To dodajmy do tego aspekty eksplorowania swojej świadomości i walczenia ze słabościami duszy. Też gdzieś było? Okej, to połączmy to z europejską kulturą pisaną średniowiecza. A gdzieś w design wplećmy chrześcijański krzyż. Oskarżenia o plagiat wycofane? To robimy hit!

Co jak co, ale nawiązania do europejskiej literatury nie są w grach najczęstszym z pomysłów. Mieliśmy mitologię w God of War III, muzykę w Eternal Sonata, do pisanych tekstów kultury nie dorwało się jednakże zbyt wiele studiów. Teraz nadchodzi przełom. Bo choć można się spierać, czy faktycznie Dante szukając Batrycze mordował setki dziwnych potworów, na pewno sięgnięto po poemat trudny i wieloznaczny. Ciekawe, czy będzie nam dany ‘kolejny slasher’, czy faktycznie ktoś się pokusi o wybory moralne i głębsze smaczki. Jednego w każdym razie możemy być pewni – ta gra już teraz robi kolosalne wrażenie!

Witam serdecznie w pierwszym odcinku regularnego (jak Seph da…) kącika felietonizacyjnego GemonOLD. Poświęcony jest on z założenia grom komputerowym (tak, komputerowym, w przeciwieństwie do większości ekipy nie jestem telewizorofilem), które znikły już dawno z działu „Nowości” w Empiku, a mimo to wciąż potrafią dostarczyć tony radochy i mają tysiące wiernych zwolenników/adoratorów/wyznawców. Jakie to gry? Z czego wynika ich magia? W jakie legendy, przesądy i mody obrosły? Co sprawia, że poruszają nawet dziś? I dlaczego, do jasnej anielki, już takich cudeniek nie robią? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć.

Nie ma się co oszukiwać – jeśli jakieś studio deweloperskie potrafi naprawdę robić sieciowe FPSy, tym studiem jest Valve. Moim zdaniem (uwaga, kontrowersja!) Team Fortress 2 zmiótł w 2007 roku Call of Duty 4 swoim zróżnicowanym gameplay’em, szybką i efektowną rozgrywką oraz daniem wyboru pomiędzy współpracą w drużynie a grą bardziej „na samotnego wilka”. Ci ludzie po prostu mają talent – Counter-Strike to prawdopodobnie najpopularniejsza sieciowa strzelawa w historii. Dość wspomnieć, że najwięksi fanatycy do dzisiaj grają w nią na przeróżnych zjazdach zwanych potocznie „turniejami”.
Przejdźmy jednak do sedna, czyli najnowszej gry Zaworu. Mieliśmy już antyterrorystów, mieliśmy groteskowych żołnierzy w komiksowym stylu, pora na niezłą rozpierduchę w mieście pełnym ZOMBIE!

Każdy Gracz to w głębi duszy dziecko. Wychowane na bajkach, legendach; pamiętające swoje marzenia o zostaniu piratem, kosmonautą, muszkieterem (no, ewentualnie księżniczką). Wirtualne przygody zaś pozwalają na nowo wejść w świat pełen niecodziennych kolorów, w skórę bohatera, którym zawsze chcieliśmy choć trochę pobyć. I taką właśnie opowieść podaje nam na ornamentowej tacy Ubisoft. Historię awanturnika, czarodziejki, dwóch bogów i świata na krawędzi zagłady.