Początek najważniejszych targów growych w Europie mamy już za sobą. Hale ulokowane w zachodniej części Niemiec w miasteczku Kolonia zamieniły się w ocean po brzegi wypełniony dziennikarzami z całego świata. We wtorek odbyły się także konferencje prasowe trzech gigantów: Microsoftu, Sony oraz Nin… źle, wróć: EA. Przyjrzyjmy się im zatem i sprawdźmy, co godnego uwagi zaprezentowały “grube ryby” naszej ukochanej branży.
Witam w nowym nieregularnym cyklu Gemono! Pod szyldem Dobre & Darmowe opisywać będziemy produkcje, które albo z założenia rozpowszechniane są za darmochę, albo zostały nieodpłatnie udostępnione przez producentów, a jednocześnie są w stanie jakością (a przynajmniej grywalnością) konkurować z produkcjami z najwyższych półek sklepowych. Na pierwszy ogień pójdzie gra, która status kultowej uzyskała już przed trzema laty, gdy ujrzała światło dzienne, a obecnie (acz bardzo krótko – tylko do 24 maja!) każdy użytkownik Steam może ją ściągnąć z ichniego sklepu. Najniezwyklejsza gra logiczna ostatnich lat, oparta na silniku słynnego FPSa Half-Life 2, produkcja, która zmieniła sposób postrzegania fizyki świata i konstrukcji gier w ogóle, minigierka, która stała się objawieniem. Portal.
Witam w nowiutkim (prosto z wirtualnego pieca!) cyklu, którego tematem przewodnim są, oczywiście, gry (nie wpadlibyście, hę, Sherlocki?). Ale nie byle jaki gierunie, tylko te najgorsze – pozycje z mocą czarnej dziury wciągające po kilku sekundach rozgrywki i trzymające na bardzo długo. Teksty na ów temat ukazywać się będą oczywiście nieregularnie (nie ma tak dobrze, żeby były co tydzień!), a dzisiejszą edycję sponsoruje pewne groźnie brzmiące słówko na “m”. Maturzyści już za kilkanaście dni wdzieją garnitury lub sukienki (wciąż wierzę w to, że czytają to jakieś panie!), zawiążą krawaty (śmierć muchom!) i ruszą do swych szkół, aby zdać “egzamin dojrzałości”, zaś młodsi koledzy – w tym niżej podpisany – zostaną w domach, co by nie przeszkadzać. A przecież w gry pyka się najprzyjemniej kiedy jest wolne lub kiedy mamy coś BARDZO WAŻNEGO (patrz: nauka do matury) do zrobienia, czyż nie?
Pamiętacie BioShocka? Pewnie tak, gdyż podbił on serca większości growej braci w 2007 roku. Zachwyty nad głębią fabuły, niesamowitym designem i oryginalną mechaniką kompletnie zagłuszyły narzekaczy, nazywających grę ogłupionym (tudzież skonsolowionym, hihi) klonem System Shocka. Coś w tym było, ale motyw Would You Kindly?, więź Little Sister z Big Daddym i Rapture za bardzo nas pochłonęły, żebyśmy chcieli słuchać. Drugą część serii już od pierwszych zapowiedzi otaczały kontrowersje. Bo kontynuacja, czyli dla kasy, bo robi inne studio, czyli profanacja, bo ma multiplayer, czyli… szaleństwo?

Wszyscy ci, którzy liczyli że w tym tygodniu pograją wraz z resztą Europy w Assassin’s Creed 2 mocno się zawiodą. Premiera polskiej wersji opóźni się o dwa tygodnie. W związku z tym nowy termin premiery to 4 grudnia.
Głos w tej sprawie zabrał Ubisoft:
Od dawna wyczekiwana druga część kultowej gry wzbudza wiele emocji wśród fanów na całym świecie, a kolejne filmy publikowane w internecie biją rekordy popularności. Polska premiera gry została zaplanowana na 04.12.2009. Assassin’s Creed® II pojawi się w naszych sklepach w wersji na konsole PS3, X360. Dodatkowo w dniu premiery, w sieci Empik, dostępna będzie specjalna, kolekcjonerska biała edycja gry na konsole PS3 oraz X360, w której fani znajdą figurkę głównego bohatera oraz specjalny bonus. Wersja na PC pojawi się zgodnie z planem po nowym roku.
Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak zacisnąć pięści i cierpliwie czekać…

Jeśli wierzyć wynikom sprzedaży podanym przez Activision – a czemu mielibyśmy tego nie zrobić – Modern Warfare 2 w dniu premiery sprzedało 4,7 milionów egzemplarzy na trzech tylko terytoriach: USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Analitycy przewidują, że jeśli doliczyć do tego (jeszcze nieznane) wyniki z innych krajów otrzymalibyśmy liczbę wzbudzającą jeszcze więcej szacunku. Ale nie tak wielką, jak przewidywane przez niektórych 7 baniek.
Dzięki takiej liczbie pudełek z grą zabranych z półek nowy CoD zarobił aż 310 milionów dolarów. Jeśli porównamy to z najlepiej zarabiającym w Stanach filmem (oczywiście mowa o „day one”) – The Dark Knight – i jego 158,4 milionami uświadamiamy sobie pełną skalę wydarzenia. Nowa gra Infinity Ward to jedna z najpotężniejszych premier w historii rozrywki i zdecydowanie największa jeśli chodzi o gry: Halo 3 zarobiło mniej mamony w ciągu tygodnia (choć wypada zauważyć, że to tytuł ekskluzywny), a GTA IV sprzedało się w liczbie 3,6 milionów sztuk na całym świecie.
Co to oznacza dla graczy? Na pewno więcej CoDów, DLC do MW2 i dalsza dominację Activision na rynku.

Microsoft otrzymał dwa dodatki do Grand Theft Auto IV, o których ekskluzywność zażarcie walczył, pozbywając się pięćdziesięciu milionów baksów ze swojego konta. Drugie z rozszerzeń – Ballad of Gay Tony – trafiło na Xboxa 360 w zeszłym miesiącu, a właściciele PlayStation 3 wciąż płacza do poduszki i czekają na zbawienie w postaci zapowiedzi Episodes from Liberty City na ich konsolę. Może się jednak okazać, że poprzedni “ekspenszyn” straci status ekskluzywności na rzecz PCtów!

Infinity Ward potwierdziło informację o zmniejszeniu liczby graczy na serwerze – z 32 do 18. Limit 18 graczy na serwerze był normą dla konsolowych wersji CoD 4 i CoD: World at War, jednak w wersji PC była możliwość gry 16v.16. Co było powodem tak radykalnej zmiany? Mackey McCandlish i Vince Zampella z IW wyjaśniają:
Zmieniliśmy liczbę graczy na serwerze podczas prac nad dostosowywania rozmiarów map, perek, klas, wyzwań itd.
Podczas czatu z Infinity Ward gracz podpisujący się nickiem Axen skarżył się, że ma większy ubaw w publicznym domu opieki społecznej niż podczas gry 9v.9. Nie wiem, można się z tym zgodzić, ale taka zmiana ma swoje dobre i złe strony. Czas (i głos graczy) pokaże.
[via Kotaku]

Ubisoft właśnie ujawnił skład edycji kolekcjonerskiej Splinter Cell: Conviction. W jej skład wejdzie:
W rozwinięciu zdjęcie edycji kolekcjonerskiej.