Ktoś mniej lub bardziej inteligentny mógłby spokojnie rzec, że zwariowałem – czy istnieje w ogóle cień szansy, że osobie, która potrafi odróżnić grę kunsztowną od tej źle smakującej, podoba się… Duke Nukem Forever? Przecież to jest skandal. A tak w ogóle, to ten powstający przez kilkanaście lat żart trzeba tępić tak, by nikomu nie chciało się już pracować nad grą dłużej niż dwa lata. Ludzie, to jest modne, plucie na Księcia i równanie jego twarzy z ziemią są trendy, na czasie i w ogóle jazzy.
Jest na sali ktoś niezainteresowany Diablo 3? No właśnie, nawet jeśli niekoniecznie ciągnie Cię, by zagrać, i tak chcesz wiedzieć więcej, zobaczyć więcej. Na przestrzeni ostatnich dni i zobaczyliśmy więcej, i dowiedzieliśmy się więcej.
Wydawałoby się, że każdy developer dąży do samodzielności. Pomimo, że wiele zespołów w przeszłości pracowało razem z producentami konsol, to po jakimś czasie zdecydowało się na całkowitą niezależność, tak jak Insomniac Games. W końcu wypuszczając grę na kilka platform skazujesz się na dodatkowy dochód. Dlaczego więc Sucker Punch, kolokwialnie mówiąc, dało sprzedać się Sony?
“To nie jest książka o cenianiu gier, tylko ich postrzeganiu i rozumieniu.” – ten cytat, żywcem wyjęty ze strony 101 Wybuchających Beczek jest idealnym wstępem do tego tekstu i równie idealnym opisem samej książki. Jak to zwykle bywa, ta już perfekcyjna nie jest, ale i tak przeważają w niej momenty mocne.
Microsoft wie, w które części rynku celować. Już przed premierą swojego systemu oznakowanego cyferką ’7′ zapowiadał, że będzie to system bardzo przyjazny dla graczy – i owszem, tak jest, co mogę sam potwierdzić po roku obcowania. Czy gigant z Redmond chce pójść za ciosem i wydać jeszcze lepiej przystosowanego dla gamingu Windowsa 8?
Ktoś kiedyś powiedział, że rynek wtórny jest równie druzgocący dla branży co samo piractwo. Wydawcy razem z producentami z każdej strony starają się maksymalnie zabezpieczyć już nie tylko przed wyciekiem swoich gier m. in. na torrenty, ale także przed ich obiegiem na rynku wtórnym. Śladem THQ i EA postanowiło pójść Sony, wprowadzając wraz z premierą Resistance 3 PSN Pass.