
Gdy Jack Tretton zażartował na temat „kolejnej części Final Fantasy już tylko na PS3” praktycznie cała sala parsknęła śmiechem. Potem wrzawa przerodziła się w „what? What? WHAT?”. A potem trailer gry został po prostu wyemitowany. A potem to już były tylko oklaski i wiwaty. Przekonajcie się sami, jak wygląda na dzień dzisiejszy najmłodszy dziedzic Final Fantasy.

Takie tytuły jak ICO czy Shadow of the Colossus to dzisiaj już pozycje kultowe. Ciche, spokojne lokacje oraz niezróżnicowany gameplay stanowczo wyrywały się objęciom mainstreamu. A jednak kunszt został doceniony i Gracze obie produkcje pokochali. Ciekawe, czy podobny sukces czeka najnowsze dziecko tego samego studia – The Last Guardian. Zapraszamy do obejrzenia odświeżonej galerii!

Takie tytuły jak ICO czy Shadow of the Colossus to dzisiaj już pozycje kultowe. Ciche, spokojne lokacje oraz niezróżnicowany gameplay stanowczo wyrywały się objęciom mainstreamu. A jednak kunszt został doceniony i Gracze obie produkcje pokochali. Ciekawe, czy podobny sukces czeka najnowsze dziecko tego samego studia – The Last Guardian.

Heavy Rain wychodzi już wkrótce, od kilku dni zaś możemy cieszyć się nowymi wiadomościami o tej – no, coż – wybitnej grze. Przynajmniej w założeniach. Ale jesteśmy dobrej myśli – zobaczcie screeny (w rozwinięciu) oraz koniecznie wróćcie do newsa Rafała, gdzie możecie podejrzeć gameplay w full HD.

Gra utrzymana w konwencji barwionego okazjonalnie B&W rzucająca awanturniczego bohatera do ogarniętego wojną Paryża musi być niezła. Dodajmy do tego doświadczone studio i wydawcę mającego portfel gruby jak przeciętny „stały gość” McDonalda. A już żeby było suto w kwadrat: nasz protagonista to lubiący dobre pranie w ryj Irlandczyk. Jeeej!

Dobry metal nie jest zły. Podobnież rock. Wie o tym ogromna rzesza fanów konkretnej muzyki, wie o tym pewien aktor i – co ważniejsze – wiedzą o tym twórcy gier. Kolejne kopie pomysłu Guitar Hero nie są jednakże wszystkim, czego możemy oczekiwać. Jest także pewne legenda…

Pisarz cierpiący na bezsenność przerywaną atakami silnych koszmarów. Historia, która wypełniając kolejne kartki papieru zaczyna wypełniać życie prywatne bohatera. Cicha, odległa od reszty świata wioska okryta gęstą jak źle rozmieszany budyń grozą.

Slasherów nigdy nie było dużo. Jeśli już jednak coś do tak ometkowanej szuflady wpadało – było dobre. Stąd też i ogromna konkurencja dla najnowszego dziecka Platinum Games – opowieści o wiedźmie, upadłych aniołach, złamanych obietniach i konkretnej magii. Fani siekania – oto Bayonetta.

Gier oferujących nam otwarte miasto i potencjalną sugpermoc jest masa. inFamous ma nieszczęście nie tylko być wrzuconym do jednego pudełka z tymi wszystkimi tytułami lecz dodatkowo być wydawanym w okolicach premiery I Am Alive i Prototype - dwóch innch projektów o niesamowicie podobnym designie.