Recenzja – Wolfenstein

Recenzja - WolfensteinRage bezsprzecznie jest priorytetem firmy Id Software. To produkcja, w którą Carmack i spółka, wkładają mnóstwo ciężkiej pracy i to widać na pierwszy i na drugi rzut oka. To tytuł, który zapowiada się oszałamiająco i śmiem powiedzieć, że autorzy wypluli z siebie markę, która będzie kontynuowana przez kilka lat. O Doomie czwartym cicho, wiadomo jedynie,  że kontynuacja bezimiennego marine jest w produkcji, a twórcy mówią o niej „awesome”. Obie gry są właśnie powodem, dla których najnowszy Wolfenstein awesome nie jest. Id zlecił tworzenie tytułu firmie, która ma na koncie całkiem niezłego Quake 4. Niestety, nowe przygody Blazkowicza też są tylko niezłe. Przyznam, że brakowało mi na rynku takiej oldschoolowej gry gatunku FPS, co nie zmienia faktu, że tytuł byłby dużo lepszy, gdyby za jego produkcję wzięło się Id. Niestety. Nie tym razem.


» Czytaj dalej »

Minirecenzja – Half-Life 2: Episode 2

ep2

W Half-Life 2 zakochałem się bez reszty – świetne potyczki, niesamowity klimat, fabuła zabierająca nasze emocje na dziką przejażdżkę rollercoasterem, Gravity Gun i Alyx Vance. Jak nie wielbić tej gry?  Niestety, Episode 1 ostudził mój zapał: nie dość, że krótkie, to jeszcze strasznie nudne. Do drugiego Epizodu podszedłem więc z odpowiednią dozą sceptycyzmu. Skończyło się to tak, że urwał mi głowę przy samej… przy stopach, o.


» Czytaj dalej »

Minirecenzja – Fat Princess

Minirecenzja – Fat Princess

Pamiętacie jeszcze konkurs, w którym trzeba sobie było zrobić zdjęcie z ciastkiem i padem od PlayStation 3, a następnie wstawić je na Facebooka, żeby wygrać klucz do bety Fat Princess? Niestety, nikt z redakcji nagrody nie złapał, ale wtedy moje zainteresowanie grą było na najwyższym poziomie. Szkoda, że po premierze nie było tak różowo.


» Czytaj dalej »

VERSUS – Gears of War vs Gears of War 2

VERSUS - Gears of War vs Gears of War 2VERSUS jest stosunkowo świeżym cyklem, który jednak z Gemono! będzie przez długi czas. Dzisiaj prezentuję Wam najnowszy – trzeci już – odcinek VERSUS.


» Czytaj dalej »

Recenzja – Ratchet & Clank: Tools of Destruction

Recenzja - Ratchet & Clank: Tools of DestructionFaktem jest, że gry komputerowe są coraz ładniejsze. Ratchet & Clank: Tools of Destruction to produkcja z 2007 roku a nawet dziś wygląda olśniewająco. I to naprawdę olśniewająco w największym tego słowa znaczeniu. Tekstury w bardzo wysokiej rozdzielczości, antyaliasing, bogata paleta kolorów. Modele postaci są do bólu dopracowane, uszy naszego głównego bohatera aż proszą się o pogłaskanie, a mimika twarzy postaci (i to nie tylko na scenkach przerywnikowych!) to wspaniała, pyszna wisienka na torcie. Na wielkim, smakowitym torcie. Setki pojazdów latających na niebie, między wysokimi budynkami, pięknie wykonane miasta, doliny, krainy, jaskinie i rewelacyjna gra świateł. Bajecznie wyglądająca woda i pięknie animowane modele postaci. Naprawdę, jeśli znajdziecie jakikolwiek brzydki element gry, który w jakikolwiek sposób razi i przeszkadza w rozgrywce, możecie mnie publicznie wychłostać.


» Czytaj dalej »

Minirecenzja – Ratchet & Clank: Quest for Booty

Minirecenzja – Ratchet & Clank: Quest for Booty

Insomniac Games było jednym z pierwszych studiów deweloperskich, które postanowiło pobawić się w pionierów i wydać kolejną cześć swojej długiej (cztery odsłony na PlayStation 2 i jedna dla jej następcy!) serii w cyfrowej dystrybucji (profilaktycznie jednak na rynek trafiła również wersja pudełkowa). Takie postępowanie musiało pociągnąć za sobą pewne konsekwencje – „ściągalne” tytuły są z reguły mniejsze i krótsze od ich schowanych w DVD boxach konkurentów. Czy kolejne przygody Ratcheta spotkał ten los?


» Czytaj dalej »

Recenzja – Tomb Raider: Anniversary

Recenzja - Tomb Raider: AnniversaryCo odróżnia gry bardzo dobre od „tylko” dobrych? Trudno jednoznacznie określić, ale na pewno są to produkcje zapadające w pamięć i takie, w które nie gra się kilka godzin a co jakiś czas się do nich zwyczajnie wraca by ponownie zatopić się w przygodzie. Takim tytułem jest pierwsza część Tomb Raidera – marka, której początkowo głównym bohaterem miał być miły pan. Swoją drogą, ciekawe czy wtedy Uncharted miałby cycatą dziewuszkę niczym Lara Croft. Tą właśnie przedstawicielką płci pięknej od lat przechodzimy gry z serii Tomb Raider, której część pierwsza stanowiła rewolucję w grach video. Z różnych powodów, których raczej nie będę wymieniał, bo to nie retrospekcja. To recenzja remake’u najlepszej odsłony przygód pięknej kobiety, którą trochę zjadł mainstream. No, ale gra była zacna.


» Czytaj dalej »

VERSUS #2 – Dead Space vs Resident Evil 5

VERSUS #2 - Dead Space vs Resident Evil 5Pierwsza część Resident Evil wyszła w roku 1996 podbijając konsolę PSX. Cóż, jeżeli chodzi o gry z gatunku survival horror, było to „małe” objawienie. Graczom spodobała się trudna, nieco zręcznościowa gra. Przez wielu uważany za najlepszy z serii tytuł doczekał się kontynuacji. I tak Resident Evil 2 osiągnął sukces jeszcze większy niż poprzedniczka. Machina ruszyła a świat zalewany był kolejnymi to częściami (często spin-offami) sagi. Część czwarta podeszła do tematu nieco inaczej. Zmianie uległa kamera, celowanie a przeciwnicy nie byli już tak powolni. Gra przestała być survival horrorem a raczej zdefiniowała gatunek, bo od jej czasu nie pojawiły się żadne godne uwagi dreszczowce z krwi i kości. Resident Evil 5 zapowiadany był na „więcej, ładniej, lepiej”. No, może nie więcej, bo gra jest krótsza, ale o tym później. Tym czasem Electronic Arts po cichu przygotowywało sobie grę o całkiem innej tematyce, jednak sposób w jaki przedstawiona jest rozgrywka jest identyczny. Piąta część Resident Evil i nowo powstała marka – Dead Space – mogą ze sobą jak najbardziej konkurować. Zapraszam więc do kolejnego odcinka cyklu VERSUS.


» Czytaj dalej »

Recenzja – Devil May Cry 4

Recenzja - Devil May Cry 4Pamiętam kontrowersje związane z pierwszymi materiałami Devil May Cry 4. Bohater ma brzydką twarz, śnieg. Fora wrzały do czerwoności. Obawy, że gra przypomina najgorszą część serii – drugą. Miasto. Sam nie spałem po nocach spokojnie, bo bałem się o jedną z moich ulubionych serii. Jednak to wszystko nie było potrzebne. Tak, drogi Czytelniku. Devil May Cry to seria, której styl i klasę można wychwalać bez końca, a jej czwarta część to swojego rodzaju korona na pięknym posągu.


» Czytaj dalej »

Strona 5 z 9123456789