
Kevin Smyth (SCEE Product manager) za pośrednictwem europejskiego bloga PlayStation oficjalnie ogłosił edycję kolekcjonerską gry Ratchet and Clank: A Crack in Time. Wbrew pozorom, nie będzie to po prostu dorzucony napis „Collector’s Edition” + metalowe pudełko, jak miało to miejsce chociażby przy Killzone 2.
Limitowana edycja będzie zapakowana w digipack, zaś sama okładka pudełka będzie trójwymiarowa. Nie oczekujcie jednak tandety, którą pamiętacie z Pokemonów w chipsach – podobno zastosowana technologia jest zupełnie nowa i wygląda, cytując „awesome„.

Wewnątrz znajdzie się ekskluzywny artbook, składający się między innymi z grafik koncepcyjnych, pochodzących prosto od Insomniac Games. Na deser zaś pozostaje voucher, czyli karta z kodem umożliwiającym pobranie DLC, w którego skład wchodzi etap Discovery Package. Co ciekawe, lokacje w nim użyte przypominają… biuro producenta!
Kevin Smyth w komentarzach potwierdził, że edycja kolekcjonerska będzie dostępna również w Polsce. Miejmy nadzieję, że cena nie odchudzi znacząco portfela – w końcu jesienią musi być / jest (niepotrzebne skreślić) gotowy na zalew świetnych gier.

Od dłuższego czasu spekuluje się na temat powstania filmu opartego o serię Call of Duty. W maju dyskusję zapoczątkował artykuł umieszczony w Hollywood Reporter, teraz zaś źródłem informacji – i to od samego wydawcy, Activision Blizzard – jest urząd patentowy w USA.
21 września wpłynął do niego wniosek o zastrzeżenie marki Call of Duty – filmowej marki, czytaj: pełnometrażowego filmu. Decyzja nie została jeszcze rozpatrzona, ale nam – Graczom, daje to dużo do myślenia.
Czyżby coraz więcej producentów decydowało się na stworzenie filmów, w oparciu o scenariusz swoich gier? Do tego grona niedawno dołączyło Uncharted. Czy podobny los czeka Call of Duty? Miejmy nadzieję, bo na pewno każdy z nas chciałby ujrzeć jedną z najlepszych serii gier na dużym ekranie.

Ile może kosztować kampania reklamowa dla gry w dzisiejszych czasach? Jak się okazuje, dużo. Valve poinformowało, że ich nadchodzący hit – Left 4 Dead 2, ma przeznaczoną w budżecie sumę 25 milionów dolarów, która zostanie wydana tylko na reklamowanie gry. Możemy spodziewać się reklam telewizyjnych, reklam w prasie i Internecie, a także grafik na przestrzeniach miast – choć tego ostatniego raczej nie ma co wypatrywać w Polsce.
Gabe Newell, prezes Valve skomentował tą informację następująco:
Będziemy wspierać premierę Left 4 Dead 2 z kampanią reklamową o sumie 25 milionów dolarów. Left 4 Dead 2 już teraz ustanowiło rekord w ilości zamówień przedpremierowych w całej historii naszej firmy, a wciąż jesteśmy miesiąc przed premierą tego tytułu.
Przypominam, że L4D2 ujrzy światło dzienne 17 listopada w wersji na PC i Xbox 360.

Kilka lat temu cyfrowa dystrybucja stanowiła niszową gałąź rynku. Jednak wraz z nadejściem siódmej generacji konsol stała się ona nieodłącznym elementem naszej branży, który w mig wykorzystali wszyscy twórcy gier. Dzięki temu światło dzienne ujrzało sporo perełek – produkcji z pozoru małych, ale będących w rzeczywistości niesamowicie wciągającymi grami. Do tego grona śmiało można zaliczyć Battlefield 1943.

Insomniac Games poinformowało, że na horyzoncie (czytaj: PlayStation Store) możemy wypatrywać dwóch dem Ratchet & Clank: Crack in Time. Dlaczego dwóch? Developer tłumaczy decyzję faktem, że pojemność jednego dema byłaby zbyt duża. Zatem postanowiono je podzielić – jedno demo będzie zawierało grywalną postać Ratcheta, zaś drugie – Clanka.
Community manager – James Stevenson - na łamach forum NeoGAF napisał, że ukażą się one przed premierą gry. Crack in Time ukaże się pod koniec października. Nie jest to chyba szczęśliwy okres – w tym czasie ukazują się inne, bardziej reklamowane gry, co może przyczynić się do niespełnienia oczekiwań wobec sprzedaży tytułu. Bądźmy jednak dobrej myśli.

Nie mamy zbyt optymistycznych wieści dla posiadaczy PS3. Square Enix ogłosiło, że beta MMO Final Fantasy XIV ukaże się wyłącznie w wersji na PC. Będzie dostępna do pobrania latem 2010 roku, a w świecie gry znajdzie się około 10 tysięcy Graczy. Jednak w tym czasie, „konsolowcy” będą już pykać w Final Fantasy XIII… i kto tu ma lepiej?

Wczoraj odbyła się konferencja Lokalizacje 2.0 organizowana przez polski oddział Sony Computer Entertainment. Podczas jej trwania dowiedzieliśmy się, że w tym roku ukaże się polska wersja XMB (XrossMediaBar). Od pewnego czasu na forach trwały dyskusje na temat implementacji języka polskiego do systemu konsoli. Jak widać – wszystkie prośby zostały spełnione.
Dodatkowo ogłoszono, kto podłoży głos pod głównego bohatera God of War 3 – Kratosa. Tym aktorem będzie… Bogusław Linda! Z kolei w roli Daxtera w grze Jak & Daxter: Zaginiona Granica usłyszymy Cezarego Pazurę. SCEP poinformował także, że 90% gier wydanych przez Sony w tym roku będzie / jest zlokalizowane, zaś w przyszłym roku po polsku będzie można grać we wszystkie pozycje.
Jak widać sytuacja na polskim rynku growym stale się poprawia. Sam fakt utworzenia oddziału Sony był już powodem do zadowolenia, a teraz możemy stwierdzić, że jesteśmy traktowani na równo w stosunku do innych krajów Europy. SCEP, oby tak dalej!

Wszelkie krążące po sieci plotki można odesłać w niepamięć. GameSpot oficjalnie, jako pierwszy na świecie, zapowiedział Super Street Fighter IV. Wbrew krążącym plotkom, nie będzie to tylko DLC, zaś „normalna” gra, wydana na płycie. Developer tłumaczy taką decyzje tym, że zmiany ingerują bezpośrednio w kod samej gry. W skład tej edycji wejdzie podstawowa gra Street Fighter IV, ale znacząco odmieniona.
Producent zaimplementował w niej aż osiem nowych postaci. Na razie znamy trójkę z nich – będą to walcząca stylem taekwondo Koreanka Juri, znany z poprzednich części Indianin T.Hawk oraz jamajski wojownik Dee Jay. Ponadto podstawowa paleta 25 bohaterów doczeka się zbalansowania – Capcom analizował problemy zwracane przez Graczy i wyciągnął z nich wnioski. Dodatkowo każdy z „fighterów” dostanie po dwa nowe Ultra Combo, które sprawią, że stare taktyki walk pójdą do pieca.
Premiera Super Street Fighter IV odbędzie się wiosną 2010 roku na PlayStation 3 i Xboxa 360. Cena będzie mniejsza, niż w przypadku każdej nowo wydanej gry.

Jeżeli ktoś z Was liczył, że przed premierą Modern Warfare 2 (10 listopada) zagra w demo – srogo się zawiedzie. Infinity Ward za pośrednictwem Twittera poinformowało, że nie ma w planach wydania dema przed ukazaniem się gry na półkach sklepowych.
A co po tym okresie? Cóż, tego nie wiadomo, ale szansa zawsze jest. W końcu pierwsze Modern Warfare miało demo, a także publiczne beta testy (niedostępne dla posiadaczy PS3). Mimo wszystko MW2 i tak ma zapewnioną gigantyczną sprzedaż – w końcu markę Call of Duty kojarzy każdy, szanujący się Gracz.