
Activision zapowiedziało aż dwie nowe (do pewnego stopnia) odsłony Call of Duty. Pierwsza z nich to port czwartej części serii, obdarzonej podtytułem Modern Warfare, dla Wii. Natomiast na Nintendo DS ukaże się Modern Warfare: Mobilized, posiadająca własną fabułę przenośna gra.

Dzięki rozwojowi Internetu i jego dostępności (w końcu zsieciowany jest „każdy”) dużo łatwiej jest dzisiaj pograć w jakąś grę wieloosobową. Spójrzmy: nie musimy iść do znajomego tudzież namawiać znajomych na wypad do nas, kafejki internetowe też straciły na popularności. Cztery kliknięcia myszką – dwa na pulpicie, kolejne dwa w przyciski „multiplayer” oraz „refresh”, tudzież parę ruchów gałką na padzie – i proszę, już możemy mordować innych graczy w Call of Duty 4. Właśnie ostatnia gra Infinity Ward jest dobrym przykładem pozycji ze świetnym trybem sieciowym. Ba, dla niektórych był on głównym powodem do wysupłania kaski na to dzieło. Ale czy każda nowa gra MUSI oferować tryb multiplayer?

Jeszcze tylko kilka dni i każdy posiadacz Xboxa 360, PlayStation 3 i PC będzie mógł zaznajomić się z wersją demonstracyjną nadchodzącego Batman: Arkham Asylum. Dzięki niej poznamy pierwsze poziomy gry, system walki i tryb myśliwego. Czekamy!

Jeśli ktokolwiek myślał, że EA zmieni politykę i nie wyda miliarda add-onów do The Sims 3 – cóż, był w błędzie. Pierwszy dodatek już zapowiedziano, mowa o World Adventures, dzięki któremu nasze Simy pozwiedzają trochę świata.
Rozszerzenie pozwoli na zwiedzanie trzech nowych miast: Shang Simla, Champ Les Sims, oraz Al Simhara. W tych lokacjach będziemy mogli zmienić życie naszego podopiecznego, zachęcając go do eksploracji i poznawania kolejnych wirtualnych ludków. Premiera już 16 listopada – przygotujmy się na oglądanie nazwy gry w Wieselu listach „bestsellerów”.

Video Games Live zagra w naszym kraju aż trzy koncerty w listopadzie – po jednym w Zabrzu, Warszawie i Łodzi! Znamy już ceny biletów, konkretne daty i opis imprezy – wszystko z informacji prasowej, którą znajdziecie w rozwinięciu.

Dzień dobry, dobry wieczór i inne takie – zależnie od pory dnia, w jaką czytacie te słowa. Jak pewnie wiecie (choć niektórzy pewnie mają wakacje do tego stopnia przeładowane leniuchowaniem lub graniem, że mogli się zagapić!), minął kolejny miesiąc – tym razem mowa o lipcu – i nadeszła pora na podsumowanie informacji śmiesznych, nerdowatych, ciekawych i druzgoczących! Zapraszam i życzę miłej lektury!

Grupa ludzi, dzięki której krew w niemieckim Unrealu ma zielony kolor (czytaj: rada klasyfikacyjna gier) oceniła grę Braid w wersji na PlayStation 3. Co prawda deweloper miksu platformówki z grą logiczną polegającą na manipulacji wspominał już kiedyś o możliwej wersji swojego dzieła na konsolę Sony, jednak dopiero teraz otrzymaliśmy jakiekolwiek oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
Posiadaczom PS3 pozostaje czekać na datę premiery i wycenienie tytułu. Raczej więcej niż 13 Euro zań nie zapłacimy, bo dokładnie tyle Braid kosztuje na Steamie.

Jak podsumowałbym ostatnie tygodnie? Przenoszenie gier na 2010, ot co. Ciekawa sprawa – czyżby wydawcy, bojąc się konkurencji w końcowym okresie 2009 roku sami ją tworzyli na początkowe miesiące roku następnego? Niektórzy gracze nawet twierdzą, że… pierwszy kwartał nadchodzących 365 dni będzie ciekawszy pod względem „growym” niż sezon świąteczny, co śmiało można uznać za ewenement (szczególnie jeśli przypatrzymy się sutym 2007 i 2008!).

Gracze nie znający japońskiego już dośc długo czekają na jakiekolwiek informacje o anglojęzycznej lokalizacji trzeciej części serii Yakuza i… no, doczekali się. Ale chyba nie spodziewali się, że Ray Almeda z Segi zapytany o tę kwestię przez The Examiner postawi sprawę jasno: nie opłaca się.
Firma przyjrzała się słabej sprzedaży Yakuzy 2 w Stanach (ledwo 400 tysięcy sztuk…) i zdecydowała, że serię zatrzyma w Japoni. Gdzie sprzedaje się ona świetnie – już powstaje część czwarta, w której głosy pod postaci podkładać będą gwiazdki japońskiego kina. Szkoda, to kolejna świetna pozycja, w którą zagrają tylko skośnoocy.