
Bardzo nam miło opublikować na głównej pierwszy tekst przysłany przez Czytelnika. Bartek „Kawendish” Kawecki prezentuje Wam fragment swojego kunsztu przy pomocy recenzji polonizacji Fallout 3. Zapraszamy!
Niewiele jest gier, które zapadają graczom w pamięć na tyle, by po kilku latach nadal murem tkwić w ich świadomości i stanowić ciekawy temat do dyskusji. Trudno jest to osiągnąć producentom gier, ale równie niełatwe zadanie stoi przed dystrybutorami, którzy dłubią przy lokalizacjach. Zwykle polonizacja jest zrobiona „na odwal się”. Podstawienie polskich tekstów, zamiast angielskich, instrukcja, do pudełka i jazda na sprzedaż. Na rynku konsolowym, od najnowszej generacji, producenci co raz częściej decydują się na przygotowywanie polskich wersji gier, równolegle z angielskimi. Świetnymi przykładami są tutaj chociażby Gears of War 2 czy FIFA 09. Rynek PC chwali się polonizacjami od dawna, konsole natomiast dopiero oswajają się w tym temacie. Co nie znaczy, że początki muszą być marne…

Pierwszy konkurs w historii Gemono! przyjęliście bardzo ciepło. Zorganizowany we współpracy ze sklep.Cenega.pl z okazji naszej setnej notki skusił do odpowiedzenia na pięć prostych (mówiłem, że nie będzie wymagająco!) pytań naprawdę dużo osób. W rozwinięciu nazwiska szczęśliwej, wybranej drogą losowania, trójki!

Tym razem naszą kamerkę wcelowaliśmy w Macieja Figla, osobę z którą możecie powiązać takie marki jak Razer czy Steelseries. Niezależnie czy jesteście Graczami turniejowymi czy stricte domowymi – najprawdopodobniej macie gdzieś przy sobie ich myszkę, klawiaturę, słuchawki bądź podkładkę. A jeśli jeszcze nie – posłuchajcie wypowiedzi eksperta.

Obrodziło nam w gameplay’e, oj obrodziło. Zaledwie parę godzinek wcześniej sprezentowaliśmy Wam rzeczywistą rozgrywkę w Bioshocku 2 a tutaj od razu odpowiedź Sony w postaci ujawnionego Uncharted 2: Among Thieves. Co tu dużo kryć, ruchy Drake’a znowu powalają. „To nie jest gra„. Do obejrzenia w rozwinięciu.

Kontynuacja gry dziejącej się w Rapture jest hitem i dostaje 10/10 na wiele miesięcy przed premierą. Być może optymizm jest odrobinę przesadzony, w końcu grywalnego kodu nikt jeszcze… STOP! A właśnie, że widział! Do sieci wypłynął wczoraj dziewięciominutowy gameplay z Bioshock 2! Do obejrzenia w rozwinięciu.

Od dawna chciałem już napisać parę słów o mojej ukochanej strategii. O tytule, który odessał mnie od Diablo 2, mistrzostw w gałę (który to był rok, nie pomnę)… Co więcej, wyjąłem nawet z napędu płytkę z Zeusem: Panem Olimpu (poważnie – nie ma wakacji, abym nie rozbudował jakiejś metropolii na maksa. Kocham klimacik). A wszystko po to, by zawirował cedek z Majesty: Sovereign of Ardania.

Tak! Przywitane chorym podnieceniem i owczym pędem tamtejszej ludności kartridże w końcu dotarły na gościnne wybrzeża Hawany. Luigi Santa Rosa Bacalao, pierwszy Kubański recenzent bierze się za bary z Super Mario Bros i przy pomocy swojego ogromnego wentylatora opisuje jego przygody w… specyficzny sposób. Film w rozwinięciu.

To było do przewidzenia. Najpopularniejsza casualowa seria Sony uderza swym next-genowym wydaniem prosto w nasz rodzimy rynek. 10 czerwca (wersja PS2) i, później, 2 września (PS3) zawirują w naszych czytnikach płytki wypchane współczesnymi Polskimi Hitami. Co prawda obecność Papa Dance tudzież Ani Dąbrowskiej i Rynkowskiego cieszy bardzo, facepalma strzela się dopiero doczytując listę do punktu „- Mandaryna”. No ale cóż, o gustach się nie dyskutuje. Szczególnie, że niebawem ruszy polski Singstore! Więcej w rozwinięciu:

W kontekście gier muzycznych ciężko mówić o wybitnym wsparciu producentów sprzętu third-party. Niezależnie od tego czy ktoś ciśnie w Rock Banda czy Guitar Hero – raczej czyni to na defaultowym wiośle / garach. Prawdziwi prosi cośtam smęcą o wyższej jakości peryferyjnych zestawów, mainstream wie swoje.
Tym razem jednak Logitech rzucił na rynek cudo, które każdy chciałby prawdziwie mieć. Dopieszczoną, wykonaną z prawdziwych materiałów (drewno!) gitarkę kompatybilną z obydwoma znanymi tytułami. Do wyhaczenia za „parę” dolarów na Amazonie.
Ja się swojego czarnego Les „The Little” Paula na półce nie wstydzę, ale…