
Chciałem na początku wykuć trzon tekstu z ukochanego przez domorosłych pisarczyków frazesu: „Grywalność a Grafika”. Po chwili uznałem jednak, że nie ma co się ośmieszać. Niestety w międzyczasie powstał już zarys artykułu i jedynym co mi pozostało było spojrzenie na ten, przyznajmy – nieskończony temat z odrobinę innej strony.

Być może część z Was nawet nie zauważyła trwających na serwerach strony prac, wypada jednak o ich ukończeniu poinformować. W końcu niecodziennie mający tydzień serwis jest zmuszany do szukania sobie nowego miejsca w sieci. Tak czy inaczej – już w tym nowym miejscu jesteśmy!
Pełną sprawność przewidujemy na sobotni wieczór, wtedy też zostaną opublikowane dwa teksty – spóźnione z niezależnych od nas przyczyn Okiem Sepha #2 oraz – według planu – Recenzja. Czego? Niespodzianka.
Tymczasem wracamy do dalszej pracy.
Stay tuned!

Pierwszy odcinek tego cyklicznego felietonu chciałbym poświęcić jednej z najbardziej rozpoznawalnych ścieżek dźwiękowych w historii całej branży. Mowa o dziele, z którego wiele piosenek chce się gwizdać po jednorazowym usłyszeniu, które sprzedało się zewnętrznie w kilku milionach egzemplarzy i które ilustrowało jedną z najpiękniejszych i najpopularniejszych opowieści w historii.

Sephirath: Witamy w pierwszej odsłonie Dyskusji, czyli naszego podcastu marki „cisza absolutna”. Na samym początku chcielibyśmy się skupić na tym co dotyczy premier zapowiedzianych na najbliższe burzliwe miesiące. Każdego roku jest coraz gorzej, w 2007 byliśmy pewni przebicia wszelkich granic ekstra gier. Jesień 2008 podniosła tę poprzeczkę wyżej. Zapowiedzi na okres po_październiku 2009 przyprawiają o arytmię serca.

Witam w pierwszym felietonie na Gemono! Bardzo prywatnym i subiektywnym felietonie, który jest niejako rozwinięciem mojego nieskończonego przywiązania do blogowania. Cotygodniowa paczka rozmyślań na temat rynku i gier (oraz tematów zupełnie niezwiązanych) zostaje tym samym uznana za otwartą!

Każdy Gracz to w głębi duszy dziecko. Wychowane na bajkach, legendach; pamiętające swoje marzenia o zostaniu piratem, kosmonautą, muszkieterem (no, ewentualnie księżniczką). Wirtualne przygody zaś pozwalają na nowo wejść w świat pełen niecodziennych kolorów, w skórę bohatera, którym zawsze chcieliśmy choć trochę pobyć. I taką właśnie opowieść podaje nam na ornamentowej tacy Ubisoft. Historię awanturnika, czarodziejki, dwóch bogów i świata na krawędzi zagłady.

Udało się w końcu doprowadzić Gemono! do startu. Realizacja projektu od pierwszego: „no ale hej, zróbmy coś takiego, że…” do momentu dziewiczego wyświetlenia finalnej wersji strony w okienku mojej przeglądarki netowej trwała co prawda bardzo krótko (dosłownie tygodnie), ale sito pomysłów było nieziemskie.
W każdym razie – oto wystartowaliśmy. Mile się witamy i prezentujemy na początek parę tekstów, w sam raz na dzisiejszy wieczór. Kolejne recenzje, start działu zapowiedzi oraz – być może – pewne niespodzianki już niebawem. Spróbujemy też dodać do tekstów obrazki śródliniowe – chwilowo mamy drobne problemy z okiełznaniem uploadu. W przyszłym tygodniu także zupełnie nowe odcinki felietonów – zarówno tego, który widzicie już teraz jak i tych, które dopiero wystartują. Trwają rozmowy z kilkoma osobami, studiami, jedną korporacją. Zobaczymy co z tego wyniknie. Trochę biegania dla mnie, masa profitu dla Was : )
Dokładnie jak facet z nagłówka wskoczyliśmy uzbrojeni jedynie w edytorską taśmę klejącą prosto w świat gier i będziemy je w charakterystyczny i wybitny sposób omawiać – specjalnie dla Was!
Stay tuned!