Gemo istniało aktywnie w ostatniej (jak na razie) naprawdę fajnej erze growego biznesu. Odpaliliśmy nasze wirtualne podwoje w finalnych miesiącach tego pięknego okresu, kiedy rynek był jeszcze relatywnie mały i każdy większy tytuł był ŁAAA, PREMIERĄ! Staliśmy też na przedprożu pięknej i rewolucyjnej Ery HD. Dzisiaj mija równo tysięczny dzień istnienia tego bloga dla Graczy. Poczuliśmy więc ostatnio w redakcji, że już starczy.
Podniecało nas stare, podniecało nas nowe. Od pierwszego dnia, każdego dnia, budziliśmy się z beczką wysokooktanowego paliwa do przepalenia w tekstach, galeriach i robieniu dla Was researchu. Te chwile będziemy pamiętać najlepiej.
Niestety, z różnych powodów (stopniowy brak czasu na swoje hobby u kolejnych redaktorów, zmiany personalne, zalanie naszego wieżowca w wyniku remontu Manhattanu, takie tam) powolutku teksty zaczęły pojawiać się coraz rzadziej. Aż przestały pojawiać się w ogóle.
Na przełomie istnienia strony przeczytało nasze teksty GRUBO ponad 100 000 Graczy. Tekstów napisaliśmy 871 a skomentowaliście je 2675 razy. Odsłon naliczyliśmy ponad 300 000 a najczęściej czytanym newsem w historii (ponad 20 000 unikalnych wejść) pozostanie szybki wpis o Idze Wyrwał w Need For Speed ;) Najczęściej czytanym artykułem będzie recenzja Zen Pinball (ponad 2000 unikalnych wejść) a najdłuższym, no cóż, pierwsza Dyskusja pomiędzy dwójką założycieli.
Tyle udało nam się osiągnąć i tyle już zostanie. Na Gemono.pl nie pojawi się już żaden nowy tekst. Strona, w odpowiedniej chwili, zniknie z Internetu. Ale nie od razu – chcemy, by każdy mógł jeszcze raz zajrzeć do naszych archiwów i znaleźć swoją ulubioną publikację :)
Wciąż bardzo się jaramy tym wszystkim, co udało nam się stworzyć i niech pozostanie nam w głowach jako dokonanie naprawdę epickie. Równie epickie, co ten poniższy medley motywów przewodnich z gry Chrono Trigger, który – z jakiegoś powodu – towarzyszy redakcji od samego zarania pomysłu.
Nigdy nie zapomnę słuchania go w kółko, i w kółko, podczas pisania pierwszych tekstów i stawiania wstępnych wersji bloga na nieznanej mi wówczas platformie WordPress. Nigdy nie zapomnę wieczoru 14 marca 2009 roku, kiedy to siedziałem z Rafałem na Xfire i obaj ślęczeliśmy przed swoimi monitorami w oczekiwaniu na pierwsze komentarze. Nie zapomnę też setek innych chwil związanych z pracą redakcji, którym zawdzięczam nieopisany ogrom doświadczeń. Serio. To była piękna, długa i niesamowicie burzliwa przygoda.
Przygoda godna zapamiętania.
Dzięki za wszystkie wspólne rozmowy.
Uwielbiamy Was i cieszymy się, jeśli macie z naszym obłym logo choć jedno miłe wspomnienie (a im więcej tym lepiej). Zresztą – o poszczególnych członkach redakcji jeszcze pewnie nie raz usłyszycie. Tyle że, zwyczajnie, już nie tutaj.
To co… Fajnie było, nie? :)
A tymczasem bywajcie (oraz, zwyczajowo, stay tuned),
Redakcja Gemono.pl
♠
PS. W sumie nigdy nie zdradziliśmy. Wiecie czemu „Gemono”? Na pięć godzin przed startem odkryłem z Kradziejem, że nasza domyślna nazwa jest już zajęta w banku domen. Po histerycznej wymianie uwag na ten temat któryś z nas wpadł na pomysł sprawdzenia w słowniku angielsko-japońskim, jak jest „the best”. Wyszło nam „emono”. Dodaliśmy „G” bo w końcu mieliśmy pisać o „G”rach. Po zestawieniu powstało Gemono. I tak już zostało :)
♠
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Piękny rejs, Panowie. Dziękuję Wam i Czytelnikom :)
Nigdy nie zapomnę pisania newsów w czasie E3 po nocach, jarania się każdym nowym felietonem, czy też puszczenia wywiadu, gdy na YouTube zniknął przycisk „Zapisz zmiany” ;)
Też pamiętam E3!
Chociaż najcieplej będę wspominał walczenie z Cinkiem o publikację na czas, na 20 minut przed obiecaną godziną premiery ;)
kiepska wiadomość ale dzięki wielkie za wszystkie świetne teksty!