Ludzie, nie ma co się obawiać – Battlefield 3 na konsolach też będzie super

Ludzie, nie ma co się obawiać – Battlefield 3 na konsolach też będzie super

Stało się – Gamescom z liczbą „2011″ w nazwie obfitował w prezentację Battlefielda 3 w wersji na konsolę. Panowie grali w tryb kooperacji (specjalna kampania dla dwóch osób), dlatego też wybrany moment nie miał na celu rozwalenia ludziom gałek ocznych, ale był bardzo stonowany – ziomkowie się osłaniali, komunikowali ze sobą, wysyłali rozkazy i grali współpracując, nie bezsensownie szarżując. Poziom rozgrywał się nocą, nie za dnia, więc wciąż nie możemy jednoznacznie powiedzieć, czy gra na konsolach obecnej generacji będzie wyglądała tak niesamowicie, jak na komputerach osobistych (tych o kosmicznych walorach, oczywiście).

Teoria spiskowa mówi, że noc właśnie dlatego, ażeby jakieś wizualne niedoskonałości poukrywać. Ja wiem jedno: pokaz prezentował grę dopracowaną, grywalną, porządną oraz śliczniejszą od konkurencji (tej ze słowami „call”, „of” i „duty” w tytule; zresztą, moje dostrzegające każdą niedoskonałość oko stwierdziło, że 90% FPS-ów nie wygląda tak dobrze, a mam jeszcze drugie). Niestety, niektórzy są w stanie dostrzec tylko to, że na komputerze będzie ładniej.

Trochę to wina tych panów, którzy są odpowiedzialni za reklamę – Battlefield 3 na zwiastunach prezentowany jest właśnie w wersji na PC, a ta jest trochę z jeszcze nieprzybyłej epoki gier. Nie można ich jednak za to winić, bo każdy chce prezentować swoje dzieło w jak najlepszym świetle, a konsole obecnej generacji ograniczają wizje twórców. Mają więc reklamować grę w tej gorszej wersji? Ważne, że rzeczywisty wygląd produktu będzie zbliżony do siebie na każdej z platform i zwiastuny jednak nie kłamią. Większość graczy i tak o zagraniu na najwyższych ustawieniach może co najwyżej pomarzyć, a jako że w grach nastawionych na rozgrywkę wieloosobową najważniejsza jest wysoka, ale stała liczba klatek na sekundę, największa liczba osób grających na PC będzie siedziała przed Battlefieldem 3 niewiele ładniejszym, identycznym lub gorszym od wersji konsolowej. Każda okazja do narzekania jednak jest dobra i ludzie lubią wypominać innym potknięcia.

Jest pięknie

Przypominam jednak, że Battlefield: Bad Company 2 jest póki co najpiękniejszą grą wojenną i jej dynamika, zniszczenia oraz efekty miażdżą konkurencję. Być może trochę przesadzam, ale zaryzykuję stwierdzeniem, że najbliżej jej do pierwszego Uncharteda. Pragnę też zauważyć, że poprzedniczka wygląda obecnie o wiele gorzej (mapy straszą pustkami i całość jest trochę powolna), więc twórcy uczą się, testują, grają, poprawiają, dzięki czemu finalnie Battlefield 3 powinien być na półce obok Crysisa 2, ale zaproponuje nowoczesny system destrukcji, więc powinno być grubo. Pod względem grafiki, oczywiście, bo o to cała wieś się rozchodzi, nie o jakość rozgrywki, bo ta jest raczej pewna.

Battlefield 3

Druga sprawa – liczba graczy na jednym serwerze. Wersja komputerowa ma pomieścić sześćdziesięciu czterech żołnierzy, konsolowa aż o czterdzieści mniej. Pamięta ktoś jeszcze o MAG? Granie miało się zmienić, rewolucja miała nastąpić, a dwustu pięćdziesięciu graczy na jednej mapie miało bawić się w najlepsze. Wyszło nie do końca fajnie, garstka osób pewnie się zajarała, ale większość wyrzuciła grę w swoim mózgu do wyimaginowanego kosza. To na konsolach się nie sprawdza, może kiedyś, teraz pragniemy grywalnych tytułów i Battlefield 3 oraz jego 64 osoby naraz mogłyby takie nie być. Nie wiem, czy to decyzja twórców, czy ograniczenia, ale Battlefield 3 zachowuje proporcje i nawet nie śmiałbym pomyśleć, że chcę aż o dwudziestu przeciwników więcej i aż z tyloma walczyć w trybie Rush.  24 ziomki – ideał, cud, miód i orzeszki, nawet na publicznych serwerach ludzie starają się grać taktycznie, a o chaosie nie ma mowy. Będzie dobrze.

Nie narzekać

Spotkałem się z opinią, że w prawdziwego Battlefielda 3 zagramy tylko na komputerach, na konsolach zaś – w Bad Company 3. Podobne narzekanie można słyszeć ze strony wielkich obrońców Counter-Strike’a 1.6, którzy nie mogą przełknąć tego, że w najnowszej odsłonie system kupowania broni będzie działał nieco wolniej. Nie należę do tej grupy osób; ani do wielkich wyznawców teorii „takie gry są cool tylko na PC, yo”, ani do graczy, którzy chodzą na turnieje i na takich rzeczach zarabiają. Dla nich faktycznie lepiej będzie po drugiej stronie barykady – ustawią sobie idealnie serwery, komputery będą tak silne, że gra będzie działała w stu dwudziestu klatkach na sekundę i pociągnie najwyższe detale itd.

Dla nas, graczy „normalnych”, najważniejsza powinna być rozgrywka, a nie szukanie dziury w całym i stwierdzenie, że skoro jakiś tam (najczęściej mało istotny dla ogólnego wrażenia) element nie pasuje, to grać nie będzie się dało. Oj, uwierzcie – będzie się dało.

Posty o podobnej tematyce:

  1. Jeden Battlefield więcej chyba nikomu nie zaszkodzi?
  2. Recenzja – Battlefield 1943
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!

3 Komentarzy do wpisu “Ludzie, nie ma co się obawiać – Battlefield 3 na konsolach też będzie super”

  1. Adam Witeczek pisze:

    Podoba mi się puenta, jest bardzo trafna. I choć wersja na konsole nie będzie aż tak piękna jak na PC, to i tak nie będzie można narzekać, a najważniejszy nadal pozostaje niesamowity gameplay! :)

  2. Bratek pisze:

    Moim zdaniem chodzi nie o piękno lecz o pełnoprawną kontynuację Battlefield 2 przy którym się świetnie bawiłem (system zarządzania drużyną, pojazdy, klasy, duże mapy pozwalające na bezproblemową walkę powietrzną przy użyciu myśliwców). Gracze PeCetowi mają ogromne wymagania jeśli chodzi o kontynuację BF2 przecież byli karmienie przez kilka lat konwersjami z konsol gdzie były małe mapy i rozgrywka przeniesiona z konsol. BF3 na konsole? Wygląda na dopracowaną grę, może grafika nie jest jakaś super w porównaniu do PC, ale gameplay nie jest tym samym co znamy z Call of Duty (5 raz to samo) oraz nie jest powielaniem tych samych schematów (pewien etap z MW3 pokazany na konferencji E3 wygląda jak kopiuj i wklej z MW2 -,-). Każdy zainteresowany najnowszą produkcją DICE niezależnie od platformy powinien zostać zadowolony :). Tym czasem Activison wydaje płatny dodatek do silnika pamiętający czasy Quake 3, ale marketing robi swoje :)

    • Adam Witeczek pisze:

      BF3 też ma mocny marketing, ale nie zmienia to faktu, że w trochę innym wydaniu ;)

Skomentuj!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>