Witajcie drodzy czytelnicy serwisu Gemono! Pragnę Was serdecznie powitać w nowym dziale (o jakże naturalistycznym tytule związanym ściśle z czynnością wymaganą do obsługi dotykowego panelu zabawek Apple’a) poświęconym programom na iPhone’a i iPoda Touch. Na początek serwuję Wam recenzje dwóch gier i jednej aplikacji, które z pewnością są godne polecenia. Wybrane przeze mnie programy są darmowe, więc każdy z Was będzie mógł rozpocząć ich ściąganie z iTunes jeszcze w momencie przeglądania tekstu! Zaczynamy!
FallDown! jest banalną grą zręcznościową urzekającą swoją prostotą. Zadaniem gracza jest jak najszybsze, tytułowe spadanie w dół turlającą się na boki piłeczką, w trakcie gdy plansza sukcesywnie przesuwa się do góry (czyli taki Jumping Jack, tyle że do dołu – przyp. red). Sterujemy za pomocą wychyleń naszego iPoda na boki (pełne wsparcie dla akcelerometru!). Z racji wspomnianej prostoty możemy zaproponować grę nawet osobie nie mającej wcześniej styczności z grami video w ogóle. Wystarczy jedna próba by zrozumieć co i jak. A potem odkrywamy dodatki urozmaicające rozgrywkę – podczas spadania możemy natrafić na bonusy przyspieszające naszą piłeczkę, zatrzymujące przesuwanie się ekranu lub też dające dodatkowe punkty. A w ramach zaspokajania Graczowego ego możemy wrzucić do sieci swoje najlepsze wyniki i porównać je z innymi graczami z całego świata!
Grafika: 8/10 - czytelna i przejrzysta
Dźwięk: 6/10 - odgłosy spadania piłeczki i łapania bonusów, brakuje niestety muzyki w tle
Grywalność: 8/10 - prostota gry jest tutaj największą jej zaletą!
Ocena ogólna 7,5/10 - masz minutkę wolnego czasu? Odpal FallDown’a!
Nudzisz się na wykładzie? Zasypiasz na lekcji? Mam dla Ciebie idealną propozycję na spędzenie tego nie do końca sensownie zagospodarowanego czasu (sesjom i maturom stanowcze “nie!”). Pocket Tanks oferuje nam tryb dla pojedynczego gracza, multiplayer oraz tryb practice. Niczym w kultowym Scorched Earth, naszym zadaniem jest zdobycie jak największej ilości punktów strzelając do czołgu przeciwnika. Ustawiamy kolor naszej maszyny, nazwę, losujemy lub też wybieramy broń z dostępnego zestawu (aż 35 różnych propozycji) i rozpoczynamy bitwę! Gracz może wybrać siłę i kąt pod jakim będzie prowadził ostrzał. Teren na którym prowadzimy starcie jest w pełni zniszczalny (Bad Company może się schować!), możemy się też po nim swobodnie poruszać. Lecz, odkrywając Amerykę, nie zapominajmy powiedzieć o najważniejszym – Pocket Tanks ukazuje nam w pełni swoją miodność dopiero w trybie dla dwóch graczy. Starcia są emocjonujące i często do ostatniej chwili nie wiadomo kto wygra. A bo to rzadko zdarzała się nieoczekiwana egzekucja pojedynczym pociskiem?
Grafika: 8/10 - prosta, a zarazem przejrzysta; ciekawe animacje używanej broni
Dźwięk: 7/10 - w tle usłyszymy delikatną melodyjkę, odgłosy broni idealnie dopełniają klimat prowadzonych starć
Grywalność: 9/10 – krój multiplayer’a!!!
Ogólna ocena: 8/10 – myślę, że komentarz przy ocenie grywalności w zupełności wystarczy.
W AppStore odnajdziemy wiele programów umożliwiających nam rysowanie. Ja mam swoich kilka ulubionych i dzisiaj opiszę Wam właśnie jedną z takich aplikacji. Być może jedną z najlepszych. Touch Paint oczarował mnie ciekawym systemem mieszania kolorów i nakładania się na siebie malowanych linii. Mazać możemy po czarnym tle, możemy też sami swobodnie tworzyć kolory. Rysowane kreseczki mają bardzo przyjemną, gładką, cieniowaną fakturę. Aplikacja nie oferuje możliwości zapisywania obrazków lecz jest na to pewien tajemniczy, sprytny sposób! Jeśli jeszcze o tym nie wiesz, drogi użytkowniku iPoda, to możesz zapisać zrzut ekranu w dowolnym momencie użytkowania swojego Smyracza naciskając górny przycisk, (ten od wyłączania sprzętu) a następnie dolny klawisz Home. I tym optymistycznym akcentem, życzę Wam miłego mazania!
Grafika: 9/10 – mięciutkie, estetyczne kolory
Ocena ogólna: 7,5/10 – choć brakuje zmiany grubości kreseczki, Touch Painta polecam
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Trochę głupi wydaje mi się ten dział. Z prostej przyczyny – nie każdy ma Ipoda/Iphona. ;)
No to jaki jest sens pisać recenzje gier na konsole? Przecież niektórzy z nas mają tylko PCty :)
Andrzej, nie zgrywaj głupka :P.
Więcej ludzi ma konsole aniżeli Ipod/Iphone.
Nie każdy ma PeCeta zdolnego udźwignąć nowe gierki :)
I co z tego? No to skoro w Polsce mało kto ma Wii to powinniśmy zaprzestać o nim pisać?
(a swoją drogą – long shot – wydaje mi się, że iPhone’ów i Touchy jest w Polsce lajtowo więcej niż np. DSów :p)
Wii sssiiieee jeszcze bardziej niż iPhony;)
No z tym się akurat zgodzę :D
SMYRANKO! :D
Podoba mi się nazwa bardzo, ale…
Brakuje konkretów. Zamiast rozwodzić się nad 3 aplikacjami po 15 linijek na każdą – skonkretyzowałbym ten dział i pisał całe recki najlepszych gier na iPhone’a/ iPoda Toucha (po jednej na tekst). :)
Miło widzieć nową twarz i nowy dział. Powodzenia życzę w pracy i… pachnie mi tu Maciem. :)
Szkoda, że nie mam iPhona ;)
iPhone i Apple sux!
Bo?
“Because shut up, heretic!”
Bo iPhona reklamowali jak rewolucje jaka nie był, bo Apple traktuje Polske jak kraj 3 świata, bo to korporacja gorsza od M$, bo ich nie lubię, bo ceny ich sprzetu sa nieadekwatne do możliwości(może oprócz MACów do obliczń) itp. itd.
Wszystkie argumenty oprócz “bo ich nie lubię” można o kant dupy rozbić. Co nie zmienia faktu, że to cholernie sensowny i słuszny argument(no sarcasm. seriously).
Może mi powiesz że płacenie za MACBOOKa PRO 10 tysięcy jest adekwatne do możliwości w naszym kraju? Albo iPOD touch za 1800zł? To też świadczy jak nas Apple w dupę wali. A iPhone ssiiee tyle. W ogóle nie rozumiem po co ludziom takie telefony jak iPhoney czy inne Samsungi Omnie itp. Mp3 w telefonie dobra rzecz ale co za dużo to nie zdrowo. No i ich nie lubię.
@Stan
Wiesz, niektórzy w naszym pięknym kraju, dzięki magii wolnego rynku, się sałaty pozwalającej na takiż zakup dorobili. Bo się sprzedaje. A z punktu widzenia wielgachnego molocha nieistotne jest, czy będzie adekwatna cena, tylko ile sprzedadzą.
Jasne, że Apple nas w dupę wali. Jak wszystkie co większe firmy. Bo im się najzwyczajniej w świecie nie opłaca być dla nas miłym. Rachunek zysków i strat.
No tu się zgodzę, nie za bardzo czaję ten bananowy kult iPhona. Ale ja jestem z tych dziwnych ludzi co używają telefonu do, uwaga, dzwonienia.
Też używam telefonu do dzwonienia, odbierania ew. słuchania muzyki i od czasu do czasu wyśle sms’a.
Może niektórzy sie dorobili, ale za dużo ich nie jest. Co nie zmienia faktu że ja w dupę walonym być nie lubię.Chociaz mam świadomość że jestem przez korporacje walony codziennie;(.
Hej, a kto mówi, że w dupę walą konkretnie ciebie? Przecież trzymasz się z dala od tego korporacyjnego gówna, o Ernesto Guevara elektroniki, i nie kupujesz produktów spod jabłka, am I wrong?
http://www.youtube.com/watch?v=6QjOI7bj5ks
To ostatnie zdanie było uogólniające. A spod znaku jabłka nie mam w domu niczego to fakt. (oprócz quicktima, ale to za free)
Od perfidnych korporacyjnych burżujów nie ma nic za free. Strzeż się!