Chińskie zabawki – Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic

Chińskie zabawki – Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic

Czy przyszła Wam kiedyś do głowy myśl, jak mogłaby wyglądać bijatyka w świecie LittleBigPlanet? Na taki pomysł wpadł Mark Healey, jeden z twórców przygód Sackboya. Efektem jego prac jest Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic, typowo arcade’owa pozycja skierowana wyłącznie na dystrybucję cyfrową. Niby tytuł niepozorny, ale dający ogromną dawkę dobrej i, przede wszystkim, zabawnej rozrywki, której ogromny potencjał ujawnia się zwłaszcza podczas gry ze znajomymi.

Rag Doll Kung Fu stawia tylko na rozgrywkę w trybie offline. Jako naszego bohatera możemy obrać jedną z czterech domyślnych postaci, bądź też stworzyć własną. Edytor daje tutaj pole do popisu wyłącznie pod względem wyglądu – w grze nie zdobywa się żadnych punktów doświadczenia, tak więc elementów rodem z RPG tutaj nie uświadczycie.

Kiedy już wyruszymy skopać tyłki przeciwnikom, należy zaliczyć samouczek, który demonstruje podstawowe prawa rządzące światem Fists of Plastic. Niezbędne jest poznanie mocy kul Chi – służą one za swego rodzaju manę, która umożliwia przeprowadzanie specjalnych ataków. Musimy także zaznajomić się z tym, jak te ataki wykonywać. I na tym polu Rag Doll to absolutny mistrz – wykorzystuje funkcje Sixaxisa w sposób rewelacyjny.

Mianowicie, stworzenie kuli Chi powodujemy przez potrząśnięcie pada. Jeżeli chcemy zregenerować poziom zdrowia – odwracamy kontroler o 180 stopni, dzięki czemu postać przechodzi w stan medytacji. Standardowy liść z ręki Cie nie satysfakcjonuje? Ok, nie ma problemu – możesz to zrobić z wykorzystaniem mocy Chi – przytrzymujesz kwadrat i gwałtownym ruchem ręki kierujesz kontroler w przeciwnika, powodując efektowny ślizg w powietrzu (bądź na ziemi). Jeśli kontakt bezpośredni jest dla Ciebie mało przyjemny, możesz zachować odstęp i zdzielić wroga piorunami Chi z odległości. Możliwości jest naprawdę sporo i dają one gigantyczną frajdę!

Wspólnie z naszą postacią odwiedzimy kilka lokacji – będzie to port rybacki (do tematu bezkręgowca jeszcze wrócę), świątynia, dwie wieże położone na zboczu góry, balkon w pałacu rodowym, czy też opuszczone kapliczki bożków w lesie.

Tryb „challanges” – skierowany wyłącznie dla jednego Gracza – oferuje osiem wyzwań, na których będzie można zdobyć medale, oczywiście w zależności od rezultatu. Zadania są ciekawe i każde z nich wymaga pewnych umiejętności zręcznościowych. Pomijając standardowy deathmatch, przyjdzie zawodnikowi łapać rzucane ryby, a kolejno wrzucać je do wielkiego kotła (który będzie broniony przez wrogów), podrzucać wielką żabę przypominającą człowieka w powietrze i za wszelką cenę nie pozwolić, by znalazła się na ziemi, bądź też bawić się w lekkoatletę przeskakując pomiędzy platformami.

Fists Of Plastic!

Na uwagę zasługuje również roztrzaskiwanie pojawiających się w różnych miejscach mapy beczek za pomocą ostrzy Shuriken. Wszystkie wyniki są automatycznie eksportowane do Sieci, gdzie potem za pośrednictwem leaderboardu możemy porównać je z innymi Graczami. Niestety, to jedyny sieciowy aspekt tej produkcji. Za przeprowadzanie combosów otrzymujemy nagrody – czasem są to dodatkowe ubrania, a czasem z magicznym dźwiękiem wpada na nasze konto trofeum.

Zdobycie złotych medali to naprawdę spory wyczyn – kiedy przechodziłem wszystkie poziomy w celu zdobycia srebra, po godzinie grania lał się ze mnie pot. Nie jest to żart – ta gra naprawdę wymaga sprawnego i szybkiego manewrowania padem – jeśli masz mały pokój, to odpuść sobie – prędzej rozwalisz wazon na regale, niż zdobędziesz złoty krążek.

Jak wspomniałem na początku – Rag Doll Kung Fu pokazuje prawdziwy pazur, kiedy gramy z kimś razem przy konsoli. Nie miałem okazji zagrać w cztery osoby, ale duet wystarczył, aby zabawa zyskała dodatkową tonę grywalności. Można grać zarówno na siebie, jak i w drużynie – do dyspozycji są cztery tryby – podobne do tych z kariery dla pojedynczego Gracza, które zupełnie wystarczają.

Oprawa graficzna na pierwszy rzut oka przypomina LittleBigPlanet, ale z biegiem czasu dostrzegamy jej własny, niepowtarzalny styl. Pastelowe barwy, nieco przypominający błyszczący plastik świat gry – te dwa elementy tworzą zgraną kompozycję, co owocuje przyjemnym widokiem dla oczu. Tytuł wykorzystuje silnik Havok, a dzięki temu postacie zachowują się i wyginają nad wyraz naturalnie. Uszy też nie pogardzą – muzyka jest prosta i klimatyczna, zaś dźwięki z pola walki przypominają odgłosy z kreskówek.

Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic to naprawdę solidna pozycja. Jeśli szukasz dobrego tytułu na odstresowanie po ciężkim dniu w pracy bądź szkole, albo chcesz czegoś chwytliwego, a zarazem przystępnego na imprezy – lepiej trafić nie mogłeś!

Plusy: dużo frajdy i humoru, ciekawe wyzwania, świetna zabawa dla kilku osób, fizyka

Minusy: brak trybu online, na dłuższą metę nudzi

Ocena8.0 Plastikowe fightowanie w orientalnym stylu. Tak!

Posty o podobnej tematyce:

  1. Najczęściej kupowane gry na Playstation Network
  2. Aktualizacja PS Store 12.11.09.
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!

Szok! 1 komentarz! do wpisu “Chińskie zabawki – Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic”

  1. Piotr Dulski pisze:

    Graliśmy z Matroxem na jego konsoli, na jednym tv i zabawa była przednia :)

Skomentuj!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>