
Jeśli czekacie na Mass Effect 2, pewnie zastanawia Was, jak będzie wyglądać sprawa z drużyną postaci, która towarzyszyła głównemu bohaterowi w części pierwszej. Jak się okazuje, nasza drużyna będzie zupełnie nowa. Starzy znajomi będą co prawda obecni w grze, ale już nie jako grywalne postaci. Ponadto, Casey Hudson z BioWare ujawnił pewne informacje związane z… zakończeniem nadchodzącego rolpleja (nie martwcie się, żadnych spoilerów):
Na początku gry zaczynasz się domyślać strasznych, bardzo niebezpiecznych czynów, jakich będziesz musiał dokonać na samym końcu gry. Żeby się na to przygotować będziesz musiał przygotować swoją drużynę, stworzyć najlepszą jaką jesteś w stanie, usprawnić swój statek. I kiedy będziesz myślał, że jesteś gotowy – pójdziesz i to zrobisz.
Jeśli pominiesz wiele rzeczy, albo dokonasz odpowiednich wyborów, zakończenie może zamienić się w krwawą łaźnię, a ludzie, których ze sobą wziąłeś, umrą. To będzie świetne zakończenie.
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Choć w jedynkę grałem równy rok temu i orzekłem, że jest tylko dobra, to ostatnio pod wpływem nowinek o dwójce przyszła mi ochota żeby jeszcze raz przyjrzeć się Mass Effect z bliższa. ;) A krwawa jatka pewnie mile widziana.
Pierwszy ME jest świetny. Dwójka może byc jeszcze lepsza, a krwawa łaźnia mile widziana. Szkoda tylko, że w do drużyny nie będę mógł wsiąść Wrexa:(.
Czyli, mówicie, warto kupić jedynkę? Bo mnie jakoś ominęła…
Ufnal – Według mnie bardzo warto! Tylko, nie jest to hardkorowy przykład RPGa tak gdyby co.
Warto, ale tylko na Jedyną Słuszną Konsolę ;)
Angross – Ale na niej ta gra nie wyszła;)
FANBOI ŁORS.
SPARTAAAA ;D
Stan -> dobre gry wychodzą na dobrych konsolach :)
Angross – No wiadomo Uncharted 2, Killzone 2, Heavenly Sword, LBP, MGS4, Resistance 1 i 2 mówią same za siebie;)
* Uncharted, z rozpędu napisałem 2, bo sie jej doczekać nie mogę.