Wygrzebane z Pudła #4

Wygrzebane z Pudła #4

Zaczęły się wakacje, wszyscy się cieszą i jednocześnie nikomu nic się nie chce robić. Poza przeróżnymi wygłupami, które to akurat w Pudle są bardzo mile widziane. Porcja informacji śmiesznych, nerdowatych, ciekawych i druzgoczących (dla ciekawskich: nie pamiętam kolejności tych słów; zawsze muszę sprawdzać, jaka była w poprzednim odcinku) kryje się za magicznym napisem „czytaj dalej”. Zapraszam!

Ostatnio zaczęliśmy od największej serii gier Nintendo, pójdźmy więc tym śladem. Niejaki Anthony Jones pochwalił się swoim konceptem uniwersum Mario, a także przedstawił obrazki reprezentujące kilka postaci.  I musze przyznać, że nieźle mnie zaskoczył. Według jego teorii, tytułowy bohater jest skromnie żyjącym hydraulikiem, któremu z trudem udało się wyrwać z nałogu narkotykowego. Jego brat Luigi mieszka na ulicy i wciąż musi regularnie zażywać substancję Star. Peach to odnosząca sukcesu modelka oraz aktorka. Niestety większość sławy zawdzięcza wsparciu Bowsera. Dotychczasowy boss z gier wykorzystuje swoją organizację przestępczą do władania Grzybowym Królestwem i jest odpowiedzialny za problemy związane z Star. Pomyślałby kto, że takie cuda powstają na podstawie słodziutkich Goombasów i pulchnego Mariana! Kolejna rzecz dla (teoretycznie) fanów „It’sa me, Mario!” – ciasto dostępne w Wielkiej Brytanii. Jego nazwa jest wielce wymowna: „New Super Mario Bros. Cake”. I wiecie co? Smakołyk ma kształt… DSa.

Smutna prawda jest taka, że lubimy się śmiać z czyjegoś nieszczęścia. A już szczególnie z różnorakich zabawnie wyglądających wypadków. O prawdziwości tej tezy świadczy chociażby popularność programów telewizyjnych w stylu polskiego „Śmiechu Warte”. Gdzie związek z grami? Ktoś cwany postanowił połączyć urywki z takich właśnie dzieł z dźwiękami zawartymi w Team Fortress 2 – tak powstało „Meet the Crashers” Ostrzegam, że klikniecie w link może doprowadzić do napadów smiechu.

Następne ciekawe wideo to smutny film dokumentalny o rzadkim schorzeniu, znanym jako „choroba FPS„. Często śmiejemy się z animacji postaci w grach akcji, ale nigdy nie wyobrażamy sobie co by było, gdybyśmy mieli podobnie ograniczony zakres ruchów… hehe.

Ostatni filmik na dziś: jakiś facet postanowił odtworzyć bonusową planszę ze Street Fightera 3. Wiecie, tą, w której rozwalaliśmy auto. Człowiek o stalowych pięściach kontra biedny oraz niewinny czerwony Sedan – FIGHT!

Wygrzebane z Pudła #4

Największą furorę na E3 zrobił nie Uncharted 2, Super Mario Galaxy 2, God of War 3 czy Halo 3: ODST, ale pewna skromna osoba. Jaka? Pan tłumaczący wypowiedź odpowiedzialnego za serię Gran Turismo Kazunorego Yamauchi. Wystarczy notesik w łapie i śmieszna bródka, żeby szybko podbić Internet, goszcząc na ogromnej ilości fotomontaży. Dzięki „wysiłkom” internautów tłumacz pracował w policji, dołączył do Beatlesów, a nawet został rozstrzelany przez terrorystów! Nie wiem, czy traktować to pozytywnie, ale galerię obejrzeć polecam, można znaleźć parę zabawnych zdjęć.

Okładka Left 4 Dead bardzo mi się podobała. Obrazek na pudełku kontynuacji miał być bardzo podobny, ale zamiast przedstawiać dłoń z odgryzionym kciukiem pokazywałby tą samą łapę pozbawioną jeszcze dwóch palców. Jak podaje Valve, ESRB nie spodobała się owa grafika, więc rysownicy za nią odpowiedzialni musieli, uwaga, zamienić dwa odgryzione paluchy na dwa zgięte paluchy. Aha, o kciuk nie było żadnych pretensji.

Jeśli chodzi o rysunki związane z grami, zazdroszczę prenumeratorom magazynu EDGE. W ostatnim wydaniu czasopisma otrzymali oni plakat przedstawiający pracę artysty Gary’ego Luckena, który na swoim dziele przedstawił miasto ozdobione ogromną ilością motywów z gier wideo. Tego nie można opisać, to trzeba zobaczyć.

Swego czasu odbył się konkurs zorganizowany przez Lionhead – jego zwycięzca miał otrzymać Xboksa 360, którego obudowę ozdobiono  artworkiem z Fable 2 i podpisem samego Petera Molyneux. Sprawy nie mają się tak różowo, jak można by przypuszczać. Konsola jest w pewnym sensie wadliwa… powiem nawet, że jej główny atut – stylowa obudowa – stała się jej największą wadą. Sprzęcik należy do jednej z nowszych serii, wyposażonych w wejście HDMI, a zapakowano go do starego pudła. Jestem niesamowicie ciekaw, jak naprawiona zostanie ta pomyłka.

Na samo pożegnanie kontynuujemy prawdziwą „pudłową” tradycję i przyglądamy się growym trampkom, tym razem ozdobionych motywem z gry Flock! W ten sposób mówię „do widzenia” i zapraszam już za miesiąc, na kolejną porcję wiadomości śmiesznych, nerdowatych, ciekawych i druzgoczących!

Posty o podobnej tematyce:

  1. Wygrzebane z Pudła #5
  2. Wygrzebane z Pudła #3
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!

Skomentuj!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>