
Od 2003 roku – kiedy to wyszło pierwsze Call of Duty (wiecie, tylko na PC, Thompson, MP40 i te sprawy) – przez 4 lata traktowaliśmy serię autorstwa Infinity Ward i Medal of Honor jako rywali na polu drugowojennych strzelanin. Sytuacja się trochę zmieniła wraz z premierą Modern Warfare. Call of Duty odbiegło od swoich korzeni i skoczyło w teraźniejszość (przynajmniej na jedną – niedługo dwie! – odsłony), a MoH został tam, gdzie był od początku swojego istnienia.
Jednak sytuacja może ulec zmianie. Jeśli wierzyć pewnemu byłemu pracownikowi EA, obecnie zatrudnionemu w Microsofcie, trwają prace nad kolejną odsłoną Medala – jej akcja miałaby być umiejscowiona w czasach teraźniejszych.
Oczywiście wszystko może się okazać tanią plotką, ale konkurencja nieograniczająca się wyłącznie do Battlefield: Bad Company dobrze by Modern Warfare zrobiła.
Posty o podobnej tematyce: