
W sieci pojawiły się pierwsze recenzje najbardziej oczekiwanego cRPG tego roku – Dragon Age: Origins. Dodam, że dzieło BioWare otrzymało wysokie noty, ale nie obyło się bez słowa krytyki. Poniżej fragmenty trzech z nich:
Angielski PC Gamer wystawił wysoką ocenę, bo aż 94%:
W odróżnieniu od znanego z większości gier BioWare systemu „dobry/zły”, w Dragon Age jesteś taki, jakim widzą cię twoi towarzysze. A to zależy od ich osobowości. Wybierz drogę „po trupach” lub działaj jedynie we własnym interesie, a zyskasz sympatię wykręconych postaci pokroju Morrigan. Bądź prawy i bezinteresowny, a docenią to inne postacie – jak np. Leliana. Im bardziej cię lubią, tym intymniejsze stają się wasze relacje. Może to przyspieszyć wręczając prezenty: specjalne przedmioty, które można znaleźć lub kupić.
Eurogamer jak to ma w zwyczaju, opisał tytuł krytycznie i wystawił ocenę 84%:
Dragon Age brakuje rzeczy, które czynią grę RPG naprawdę świetną: wizji, inspiracji i duszy. Gdzieś w trakcie powrotu do korzeni BioWare pogubiło się gęstym gąszczu celów, które chciało osiągnąć. Autorzy nie widzieli lasu, choć widzieli drzewa. Powołali do życia odwzorowany w najdrobniejszych szczegółach świat, jednak nie zdołali nadać mu tożsamości ponad tanie schematy. Stworzyli postacie, które reagują jak prawdziwi ludzie, ale mówią jak słowniki, a poruszają się ja manekiny. Opracowali wciągający, solidny gameplay oraz system rozwoju postaci, ale rzucili te elementy w wir banalnych i odtwórczych historii.
A, MTV Multiplayer Blog ciepło przyjął duchowego spadkobiercę Baldur’s Gate, wystawiając wysoką ocenę:
Po nieco bardziej zorientowanej na akcję walce z „Mass Effect” i „Jade Empire”, BioWare powraca do fantastycznej formuły zaproponowanej przez „Knights of the Old Republic”. Walka jest może nieco bardziej dynamiczna, ale w dowolnym momencie można ją zapauzować, a czytelne menu zapewniające szybki dostęp do wszystkich zaklęć, talentów, przedmiotów itd.
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Eurogamer jak zwykle zasysa.
Nie ogarniam tego newsa. Przede mną leży CDA 10/09, a mam je od 29 czy 30 września, na którym to jak byk widnieje napis „Megarecenzja! PIERWSI W POLSCE!” (tzw. megalomania) DRAGON AGE Początek. Otrzymał on ocenę 8+, czyli, powiedzmy, 85%. Ale mniejsza, jakim prawem 3 listopada mówimy o „pierwszych zachodnich recenzjach”???
Czytanie ze zrozumieniem: „pierwsze ZAGRANICZNE recenzje (…)” :)
Nie spodziewałbym się, że polskie recenzje będą szybsze niż zachodnie, ale ok. Spoko, zwracam honor.
AngRoss wciąż sie zastanawiam jak CDA zrecenzowało DAO miesiąc przed całym światem :O
Albo mają NAPRAWDĘ dobre wtyki, albo…