
Oczywiście, że gry są fajne, chyba nikt, kto czyta te słowa, nie ma co do tego wątpliwości. Entertainment Consumers Association chce o tym przekonać najważniejszą osobę w Stanach, czyli prezydenta Obamę. Przygotowano na tę okazję specjalną kampanię, w której każdy, kto uważa, że gry są spoko, może podzielić się swoją opinią z prezydentem. Może dzięki temu Obama nie będzie przy każdej nadarzającej się okazji nawoływał do odstawienia konsol i gier.
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Entertainment Consumers Association Chyba nie rozumie sensu wykładów Obamy skoro nawołuje do tej akcji ;P Tak jak ostatnio na gram pisali, chodzi o to, że rodzice zostawiają swoje małe pociechy przed TV co nie jest wyjściem i właśnie to piętnuje, a to że czasem może zabrnie za daleko w swoim wywodzie to już mniejsza z tym ;P Ogólnie uważam, że zajęcie się dziecka sobą przed ekranem tv czy monitora to faktycznie zły pomysł i trzeba to kontrolować choć zgodzę się że gry są fajne ^^
Zgadzam się z Madoxxem. Z tego co wiem, to telewizor/konsola jako niańka jest sporym problemem w USA. No i poza tym Obama sam ma w pałacu prezydenckim Wii i X-Boxa.
Spell – serio? O,o
A w USA problem z wychowywaniem dzieci mają od zawsze, czy mają konsole/komputery czy nie. Tylko szkoda, żeby przy edukowaniu amerykańców zbierać miały gry (bo mówcie co chcecie – przeciętny Amerykanin zrozumie z wypowiedzi prezydenta tyle, że gry są be. Zrozumieć, że ma ruszyć dupę i zająć się dzieckiem, jest zbyt trudno.)