Nadchodzi – Assassin’s Creed 2

Nadchodzi - Assassin's Creed 2

Pierwszy Assassin’s Creed to jedna z ważniejszych produkcji ostatnich lat. Tytuł ten wzbudził sporo kontrowersji oraz niejako podzielił środowisko graczy na oddanych fanów przygód Altaira i ludzi podchodzących do tej produkcji nieco bardziej sceptycznie. Mimo wielkiego rozmachu i naprawdę porządnego wykonania, dziecko UbiSoftu nie sprostało wizerunkowi produkcji przełomowej, skrzętnie kreowanemu przez producentów gry aż do dnia jej premiery.

Niektórym graczom nie przypadły do gustu duża schematyczność i powtarzalność misji oraz wprowadzenie do głównego wątku fabularnego elementów futurystycznych. Mimo kilku poważnych wad, Assassin’s Creed był produkcją bardzo przyjemną i grało się w niego stosunkowo miło. Nieodparty urok osobisty pani Jade Raymond i świetnie prowadzona kampania reklamowa zadziałały na podświadomość graczy, gdyż na przestrzeni kilkunastu miesięcy przygody Asasyna zeszły ze sklepowych półek w ilości przekraczającej kilka milionów sztuk. Świetne wyniki sprzedaży i spory kredyt zaufania jaki od społeczności grających otrzymał francuski gigant, musiały skłonić go do wydania kontynuacji dziejów zabójczej familii. Szczególnie, że Assassin’s Creed od początku był zapowiadany jako trylogia co powoli staje się nowym branżowym trendem. Na informacje na temat drugiej części musieliśmy trochę poczekać, ale twórcy w końcu zdecydowali się zerwać zasłonę tajemnicy ze swojej najnowszej produkcji i pochwalić się całą gamą zmian na plus poczynionych względem pierwowzoru.

Fabuła Assassin’s Creed przeniosła nas w okres trzeciej wyprawy krzyżowej, dowodzonej przez angielskiego króla Ryszarda Lwie Serce. Wybór ten nie był bynajmniej dziełem przypadku, gdyż twórcy już w momencie planowania ogólnego charakteru serii wyznaczyli sobie pewien określony cel. Postanowili ukazać w swoich grach najważniejsze okresy historyczne, a konkretnie takie momenty z dziejów ludzkości, które znacząco wpłynęły na charakter epok późniejszych zmieniając zarazem powszechny sposób postrzegania świata. Czasy krucjat idealnie wpisały się w koncepcję UbiSoftu, na nowo definiując odwieczną równowagę pomiędzy społeczeństwem a religią. Rozpoczęcie prac nad kontynuacją wymusiło konieczność znalezienia kolejnego istotnego momentu z naszej historii. Gracze spekulowali, że zabójcą ponownie pokierujemy w czasach Wielkiej Rewolucji Francuskiej (XVIII wiek). Plotki jednak okazały się dalekie od prawdy, a tło fabularne tytułu zostało umiejscowione ponad 300 lat wcześniej.

Panie i Panowie, pora na powitanie piętnastowiecznych Włoszech ! Kolebki renesansu, miejsca odrodzenia kultury antycznej i rozwoju nurtów humanistycznych. Państwa pełnego wybitnych jednostek i ich genialnych idei, które do dzisiaj dogłębnie analizujemy na zajęciach z historii, języka polskiego i sztuki. Rzeźba, malarstwo i architektura wspięły się tam na zupełnie nowy poziom, czego efekty możemy podziwiać podczas oglądania renesansowych obiektów sakralnych. Teraz kanadyjskie studio UbiSoft Montreal nie tylko zaoferuje nam możliwość ponownego przyjrzenia się najsłynniejszym budowlom tamtego okresu, ale pozwoli również na ich dogłębną eksplorację.

Naszą morderczą eskapadę rozpoczniemy w 1476 roku. Włączymy się w odwieczną wojnę pomiędzy Asasynami a Templariuszami i pokierujemy losami dzielnego Włocha – Ezio Auditore de Firenze – kolejnego historycznego przodka znanego z pierwszej części gry Desmonda. Dla graczy niezorientowanych w fabule jedynki kilka słów przypomnienia. W Assassin’s Creed Desmond, którego przodkowie należeli do frakcji zabójców, zostaje porwany przez przedstawicieli Templariuszy. Dzięki pomocy tajemniczego urządzenia zwanego Animusem mężczyzna niejako odtwarza losy swoich przodków żyjących w minionych epokach. W taki właśnie sposób poznaliśmy historię średniowiecznego zabójcy Altaira. Informacje zaczerpnięte przy pierwszym kontakcie z Animusem nie zaspokoiły najwyraźniej oczekiwań Templariuszy, bo Desmond ponownie zostanie zmuszony do psychicznego powrotu do przeszłości. Tym razem w centrum wspomnień znajdzie się Ezio, dobrze usytuowany i obracający się w wyższych sferach szlachcic. Dżentelmen, bożyszcze kobiet, któremu nie obce są poezja i sztuka. Niektórych z Was pewnie już teraz nachodzą wątpliwości czy taka jednostka może kryć w sobie oblicze zimnokrwistego zabójcy. Odpowiedź jest oczywiście jak najbardziej pozytywna, a jej źródeł należy doszukiwać się w przykrych doświadczeniach życiowych naszego protagonisty. Ezio został zdradzony przez czołowe włoskie rodziny, a jego serce wręcz płonie pragnieniem zemsty. Szlachcic postanawia osobiście ukarać swoich wrogów i wymierzyć im zasłużoną sprawiedliwość. Podejmuje osobistą walkę, której celem jest oczyszczenie ze skazy swojego dobrego imienia i odwet na nieprzyjacielu. Bohater pewnym krokiem wstępuje na krwawą ścieżkę zabójcy, a możliwość pieczołowitego zaplanowania i dokonania poszczególnych zbrodni UbiSoft odda w ręce spragnionych wrażeń graczy.

Nadchodzi - Assassin's Creed 2

Ezio jest członkiem potężnej włoskiej rodziny Auditore i może pochwalić się nie tylko gruntownym wykształceniem, ale również niezwykłą wprawą we władaniu orężem wszelakim. Liczba dostępnego uzbrojenia zostanie  względem części pierwszej znacznie rozszerzona. Każda z broni będzie posiadać atak specjalny, który naładujemy przez dłuższe przytrzymanie odpowiedzialnego za wyprowadzenie ciosu klawisza. System walki ponownie skupi się na parowaniu ciosów i wyprowadzaniu skutecznych kontrataków. Ciekawy dodatek stanowi możliwość rozbrojenia przeciwnika i użycia jego oręża przeciwko niemu. Twórcy obiecują, że duży nacisk zostanie położony na walkę wręcz, gdyż nasz bohater często będzie miał do dyspozycji jedynie ukryte ostrze i siłę własnych pięści. Rozgrywka zostanie urozmaicona rozbudowanym system uników, a jeśli te zawiodą, to idealnym wyjściem z opresji okaże się nowy ficzer w postaci sypnięcia piaskiem w oczy oponenta. Adwersarz na moment straci orientację, a Ezio będzie miał kilka sekund na wykończenie go bądź ewentualną ewakuację. Świetnie zapowiada się możliwość dzierżenia przez naszego protagonistę dwóch mieczy jednocześnie. Takie wyposażenie zwiększy jego pole rażenia podczas pojedynków, czyniąc z niego prawdziwą maszynkę do zabijania. Mimo tak wielu innowacji w systemie walki, fani skradankowo-zręcznościowych elementów jedynki nie powinni mieć żadnych obaw wobec charakteru sequela. Według twórców naprawdę dobrym i zręcznym graczom do walki przyjdzie stanąć zaledwie kilka razy. Starcia z miejskimi strażnikami bądź wrogo nastawionymi przedstawicielami innych włoskich familii unikniemy między innymi poprzez wskoczenie do jednego z licznych zbiorników wodnych. Tak jest, Ezio okazał się bardziej pojętnym uczniem od Altaira i kontakt z wodą nie kończy się dla niego natychmiastową śmiercią. Ukrywanie się w wodzie pozwoli zmylić okolicznych stróżów prawa jednocześnie otwierając przed nami zupełnie nowe możliwości eksploracji. Zanurkować będziemy mogli dosłownie z każdego miejsca – nieważne czy będzie to szczyt pobliskiego kościoła czy też balkon jednego z okolicznych domów publicznych. Pod powierzchnią wody utrzymamy się  ograniczoną ilość czasu, ale te kilka chwil spokojnie wystarczy do zamoczenia jednego z przechodzących obok strażników i skazania go na wieczny sen.

To nie koniec nowości w całkiem już pokaźnym asortymencie umiejętności głównego protagonisty. Ezio zostanie obdarzony sporą bazą zupełnie nowych ruchów w zakresie takich czynności jak bieganie, wspinanie czy chowanie się w tłumie przechodniów. Asasyn posiądzie również zdolność do rozpoznawania najbardziej efektywnych dróg ucieczki. Szósty zmysł bohatera pozwoli mu na szybkie odnalezienie najkrótszej trasy do upragnionego celu. Nie bez znaczenia będzie również sposób eksterminacji  kolejnych ofiar. Gra da nam wybór – w poszczególnych miastach będziemy mogli być zarówno postacią neutralną i anonimową, jak i rozpoznawalnym przez mieszkańców mordercą. Wskaźnik naszej reputacji będzie zmieniać się w zależności od tego, czy pozbędziemy się celu po cichu, czy też pozbawimy go życia na oczach tłumu lub przy asyście lokalnych strażników. Przed każdą akcją warto się chwilę zastanowić nad taktyką i sposobem wykonania zadania  – w zależności od przyjętej przez nas postawy stracimy bądź zyskamy dostęp do konkretnych misji w przyszłości.

Jednym z powodów, dla których twórcy zdecydowali się na umieszczenie akcji kolejnej części w takiej, a nie innej epoce, były niesamowite miasta. Tajemnicze, o niezwykle barwnej architekturze i odrobinę baśniowym charakterze. W Assassin’s Creed 2 wybierzemy się na wycieczkę po Wenecji, Florencji i Sycylii. Bogata zabudowa tychże miast z masą krętych uliczek i ogromnych, majestatycznych budowli idealnie wpisze się w charakter serii i pozwoli w pełni rozkoszować się akrobacyjno-eksploracyjnymi możliwościami  głównego bohatera. Już nie mogę się doczekać wspinaczki na szczyty najwyższych florenckich budynków oraz ucieczki przed strażnikami poprzez sieć weneckich kanałów. Metropolie w nowym Asasynie będą tworzyły swoistą całość, producenci gry chcą uniknąć uczucia oderwania i odrębności z jakim spotkali się gracze podczas konnych podróży pomiędzy miastami z pierwszej części gry. Pojawi się więcej zadań wymagających od nas wycieczek międzymiastowych, sporo misji rozpocznie się w jednej lokacji, a zakończy w zupełnie innym, odległym miejscu. Twórcy zapowiadają poprowadzenie linii fabularnej w sposób, który umożliwi jak najokazalsze przedstawienie poszczególnych metropolii – ich historii, najciekawszych miejsc i specyficznego klimatu. Studio z Montrealu ma również zamiar położyć spory nacisk na jak najdokładniejsze oddanie niespokojnej atmosfery tamtych czasów.

Nadchodzi - Assassin's Creed 2

Za największą wadę pierwszej odsłony Assassin’s Creed uznano mało urozmaicone misje. Typów zadań było zaledwie kilka i po kilku godzinach gry łapaliśmy się na tym, że tak naprawdę ciągle robimy to samo. Sequel ma zerwać z takim stanem rzeczy poprzez porzucenie liniowej struktury zadań oraz znaczne zwiększenie różnorodności questów. Wzór ma tutaj stanowić czwarta odsłona serii Grand Theft Auto, w której każda, nawet najbardziej poboczna misja była w pewnym sensie unikatowa i wyróżniała się na tle reszty zadań. Ciekawie zapowiada się patent swoistego mieszania misji, w którym jeden quest zostaje nagle i niespodziewanie przerwany przez inne zadanie. Wyobraźcie sobie sytuację, w której przechodzicie jakąś prościutką misję poboczną, a w pewnym jej momencie nadarza się świetna okazja do zabicia jednej z głównych szych wrogiej rodziny. Krótkie i nieskomplikowane zadanie płynnie przechodzi w quest większy i zarazem bardziej rozbudowany, a my jesteśmy zaskoczeni  naszym kompletnym nieprzygotowaniem do pościgu za kolejną ofiarą. Obecne plany twórców zakładają w sumie około 200 zadań do zaliczenia podczas gry. Liczba niezwykle optymistyczna, ale jakby przyjrzeć się jej bliżej, to znacznie traci ona na swojej wartości. Misji głównych będzie bowiem zaledwie kilkanaście, a reszta zadań z tej niebotycznej sumy to wszelakie questy poboczne oraz zlecenia związane ze zbieraniem czysto achievementowych pierdółek (flagi, statuetki, monety).

Podczas swojej eskapady Ezio nie będzie kompletnie samotny. Na swojej drodze napotka bowiem wiele historycznych postaci. Niektóre z nich wyciągną do niego pomocną dłoń, inne natomiast trafią do obfitego worka wrogów naszego bohatera. Wśród ważniejszych osób jakie spotkamy w grze już teraz wymieniani są Machiavelli, Lorenzo de’ Medici czy Leonardo Da Vinci. Ostatni z tej trójki renesansowych geniuszy odegra w grze rolę szczególną. Spełni funkcję mentora Ezio i skonstruuje dla niego masę pomocnych w walce gadżetów. Niewątpliwie najciekawiej zapowiada się maszyna latająca, która umożliwi naszemu bohaterowi dotarcie do miejsc niedostępnych dla przeciętnego człowieka. W temacie graficznych aspektów tytułu wiadomo póki co naprawdę niewiele. Oprawa uległa nieznacznej poprawie wobec części pierwszej i zapowiada się na to,  że znowu będzie trzymać wysoki poziom. Pierwsze obrazki z gry napawają optymizmem a galeria przedstawiająca porównanie wirtualnych modeli budowli  z ich realnymi odpowiednikami onieśmiela niezwykłym przywiązaniem do szczegółów i rozmachem przy tworzeniu poszczególnych lokacji.

Po krótkim spojrzeniu na dotychczas udostępnione informacje, Assassin’s Creed 2 jawi się jako produkcja bliska ideału i  tytuł ten zostaje oficjalnie dopisany do tegorocznej listy potencjalnych killerów. Pierwsza część gry miała w sobie ogromny potencjał, który został nieco zatarty przez nagromadzenie sporej liczby większych i mniejszych błędów w konstrukcji rozgrywki. Kanadyjski oddział UbiSoftu cierpliwie wysłuchał przedstawionych przez graczy próśb i zażaleń, wyjął z szuflady ogromną szczotę i ochoczo zabrał się do czyszczenia swojego niepokornego dziecka. Mam nadzieję, że kiedy za kilka miesięcy ten lśniący i wypolerowany twór trafi na sklepowe półki nie zawiedziemy się na poziomie kanadyjsko-francuskiego szorowania i z chęcią wesprzemy ich zastrzykiem finansowym równym kosztowi zakupu jednej sztuki gry z asasynem na okładce. Po historii związanej z premierą pierwszej części gry powinienem podchodzić do sequela ze sporą dozą sceptycyzmu. Sam jestem zaskoczony, że jest zgoła odwrotnie i na nowego Assassin’s Creeda czekam z dużą niecierpliwością. Jeśli podzielacie mój entuzjazm to już teraz powinniście skontaktować się z biurem podróży „UbiSoft” by mieć pewność, że w okresie jesienno-zimowym nie zabraknie dla Was biletu na wycieczkę śladami włoskiego rensansu. Z góry ostrzegam, może być naprawdę tłoczno !

Powody podjarania:

- bo jednak co Assassin’s Creed to Assassin’s Creed

- kolejny genialny temat fabularny, po krucjatach nie spodziewaliśmy się niczego gorszego

- bo ma być lepiej w stosunku do dobrej gry

Posty o podobnej tematyce:

  1. E3 2009: Assassin’s Creed 2 w listopadzie
  2. E3 2009: Assassin’s Creed 2 – trailer
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!

9 Komentarzy do wpisu “Nadchodzi – Assassin’s Creed 2”

  1. DarthStan pisze:

    Pierwszy AC mnie zawiódł, więc jakoś specjalnie nie czekam na dwójeczkę, ale…

  2. Dawid pisze:

    Bardzo ciekawie się zapowiada, interesujące realia, mało wykorzystywane w grach realia, ale czy nie to samo mówiliśmy o Assasin’s Creed? Oby Ubi wyciągnęło wnioski, niech nas oczarują grą a nie Jade R.

    ps. pełno literówek ale zapowiedź przyjemnie się czyta ;)

  3. Sephirath pisze:

    @Dawidzie, o tej zapowiedzi to w newsie z okazji 100 notki jeszcze będzie opowiedziane. Jedna z bardziej mrożących krew w żyłach stories w historii Gemono :)

  4. Kamina pisze:

    Co do literówek zgodzę się z Dawidem :P

    Czas pokaże, czy Ubi potrafi uczyć się na błędach. Osobiście czekam na AC2 niezniechęcony błędami jedynki, a wręcz zachęcony zapowiadanymi nowościami ;]
    Co wiem na pewno to to, że AC2 jest obowiązkową pozycją na mojej liście nadchodzących gier do kupienia. :)

  5. Cineq pisze:

    Literówki poprawione :) Miałem dzisiaj mały deadline, także z góry przepraszam za kłopoty. Mam nadzieję, że przyjemność z czytania będzie teraz jeszcze większa i zachęcam do zapoznania się z tekstem :)

  6. Thompson pisze:

    W „jedynkę” grałem tylko trochę, więc na razie „dwójkę” tylko obserwuję. Muszę być konsekwentny – chronologia grania musi być zachowana! ;)

  7. Grz3chu pisze:

    Nie!

  8. Grz3chu pisze:

    „bo jednak co Assassin’s Creed to Assassin’s Creed” – mnie to mówi, że gra będzie albo słaba albo przeciętna. W jedynce już nie wytrzymałem powtarzania non stop tego samego i końcówkę obejrzałem ja jutubie :) moja ocena 6,5\10 o!

  9. Ufnal pisze:

    Cholercia, mam na tę grę TAKĄ ochotę :D

Skomentuj!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>