
Zapowiedź Left 4 Dead 2 na konferencji prasowej Microsoftu była niemałym zaskoczeniem dla fanów poprzedniej części, którzy – według zapowiedzi dewelopera – oczekiwali długiego wspierania ich ulubionej sieciowej strzelanki. Część graczy tak się zezłościła ogłoszeniem, że obiecali nadchodzącą pozycję… zbojkotować!
W tym celu założyli grupę w sieci Steam, nazwaną dość wymownie „L4D2 Boycott (NO-L4D2)”. Podali także powody swojego niezadowolenia, oto one:
Trochę nie rozumiem takiego podejścia do sprawy. Left 4 Dead 2 zawiera pięć nowych kampanii, nowe postaci i tak dalej – to można było wrzucić jako update. Ale już AI Director (system odpowiedzialny za zróżnicowanie rozmieszczenia wrogów i przedmiotów w każdej rozgrywce) w wersji 2.0 i broń do walki w zwarciu (nieobecna wcześniej) to za duże zmiany w systemie, aby dodawać je do już istniejącej gry.
Valve jest znane z długiego supportowania swoich gier, czego najlepszym przykładem jest Half-Life 2. Wydany w 2004 roku doczekał się dwóch dodatków, trzeci jeszcze nie posiada daty premiery. Jednak takie rozwiązanie ma zarówno zalety i wady. Niektórzy fani czują się szanowani, kiedy ich gra jest ciągle rozwijana. Podoba im się też idea otrzymywania częstszych, acz mniejszych epizodów opowiadających kolejne fragmenty historii – eliminuje to potrzebę bardzo długiego czekania na premierę kolejnego tytułu z serii. Z drugiej strony, coraz trudniej jest ukryć przestarzały gameplay HL2. Wygląda na to, że Valve stara się uniknąć takiej sytuacji przy okazji ich nowej gry (albo po prostu chcą zarobić). Póki co czekamy na oficjalne stanowisko firmy w tej sprawie… i na premierę sequela jednej z ulubionych redakcyjnych strzelanek!
Posty o podobnej tematyce:
muszę się zapisać do tej grupy ;)
A nie ma grupy bojkotującej powstanie L4D częsci 1?
Spokojnie wydali by do tej pory połowę tego L4D2 jako darmowy content, a nie obijali dupska. Otrzymaliśmy tylko jedną nową, mała mapę – latarnię… i do niej tryb Survival. A każdy dobrze wie, że Survival powstał w 5 minut – z czego sam pomysł w ciągu 5 s.
Ale TF2 jest wspierany za darmo już drugi rok, czy Valve to jakaś organizacja charytatywna czy co?
No ok, ale jaki tu widzisz związek? Niech sobie wspierają TF’a, ale niech przestaną robić z z graczy beta testerów, nawet ostatni update do TF2 to potwierdza – tak zabugowanego syfu dawno nie wydali. Z tym, że akurat tu pretensji prawa mieć za bardzo nie mam (bo i tak odwalili kawał dobrej roboty do tej pory), w przeciwieństwie do L4D – zawiodłem się. Myslałem, że ze wsparciem będzie jak z TF2 – swoją drogą czekam na TF3, skoro tak im sie spodobała polityka – za duże to na darmowe DLC, uczyńmy to płatnym, a najlepiej zróbmy z tego sequel żeby nie było, że za DLC kasę chcemy” :)
Valve wydało naprawdę ubogi w content tytuł – owszem, cholernie grywalny, dający masę frajdy, ale za mało tego. Z TF2 przecież nie było na początku lepiej – updaty i community uratowały sytuacje. A tu kicha ; / Ani apdejtów, ani community maps* nie ma. To drugie będzie. „Kiedy będzie gotowe”.
*nie licząc paru zrobionych przez naprawdę sporych zapaleńców (bez wsparcia oficjalnych narzędzi dostosowanych specjalnie do L4D)
TF2 to inna bajka – nie wiem po co ta dyskusja.
Pomysł na L4D2 już od samego momentu wywołał u mnie syndrom „WFT?!”, „O_O” i jedno wielkie „CO?!”. ZA WCZEŚNIE, stanowczo ZA WCZEŚNIE Valve zabiera się za sequel. Fakt faktem, że L4D trzeba mocno wspierać, gdyż szybko staje się monotonne, ale to jeszcze nie powód, aby od razu robić zupełnie nową grę, no chyba że tówrcy mają parę asów w rękawie, w co jednak śmiem wątpić…
BTW: Ta zała grupa bojkotujących L4D2 zarzuca sequelowi m.in. osadzenie jego akcji za dnia. Mnie akurat taki koncept odpowiada.