GeStereo #4 – Wąż i salutowanie

GeStereo!

Dzisiaj znowu będzie o jednej melodii. W drodze wyjątku od grubych hydraulików, nerdów i lirycznych uniesień sięgniemy po coś twardszego. Bardziej przyziemnego a zarazem i równie pięknego. Zabierzemy się za motyw z drugiej części Metal Gear Solid.

Saga o międzynarodowym konflikcie, ogromnych gearach i tajnych misjach otagowanych ogromnym ryzykiem rozkochała w sobie miliony Graczy. Kolejne zaś zupełnie nie zrozumiały całego fenomenu i nie ujmując nic z wartości samej gry po prostu nie poszły za mainstreamem wychwalającym produkcje Hideo Kojimy pod niebiosa. Sukces ten tytuły markowane nazwiskiem Japończyka zawdzięczają wszystkim swoim częściom po kolei – poczynając od wybitnego MGS, poprzez zrazu niedocenione lecz z czasem zrównane z resztą w swej legendzie Sons of Liberty oraz niesamowite Snake Eater aż po nie tak znowu dawne Guns of the Patriots. Oprócz zaskakującej, kwitnącowiśniowej-zagmatwanej fabuły i świetnej oprawy graficznej jest jeszcze coś, co łączy wszystkie te arcydzieła.

Ścieżki dźwiękowe. Każda z nich jest wręcz wypchana najróżniejszymi gatunkami muzycznymi – wzruszającymi kompozycjami na instrumenty klasyczne, szybkimi konstrukcjami ilustrującymi walki oraz piosenkami z przesłaniem, takimi jak i cała gra. Nuty te zna większość Graczy, część je zaś wykonuje na nowo oddając tym samym hołd dziele Hideo.

GeStereo #4 - Wąż i salutowanie

Ja zaś chciałbym w końcu móc skoncentrować swoje rozmyślania na jednym, jedynym main theme całej sagi. W aranżacji przygotowanej na potrzeby części drugiej – Synów Wolności. Ta wielostopniowa melodia jest tworem praktycznie idealnym. Rozpoczynając się instrumentalnym narastaniem, przechodząc w energetyczny i kojarzący się z zagrożeniem i uciekającym czasem rytm. Beat ten przeplata się ze smyczkowym motywem przewodnim całego Metal Gear Solid. Po chwili osiąga punkt kulminacyjny, zaczyna narastać równolegle, cichnie. Gdzieś w tle te same linie melodyjne pojawiają się i znikają znowu, są coraz głośniejsze. I nagle nikną. I rozpoczyna się marsz militarny. Werble, patetyczne brzmienie. Pogrzeb żołnierza? Odznaczenie go za zasługi dla ojczyzny? Dla świata? Nie wiemy.

Prawdziwy majstersztyk. Pomijając wartość artystyczną samego tematu naczelnego, jego wykonanie i otoczka w tej konkretnej wersji są idealne. Pamiętajmy, że historię cechuje nowoczesność (elektroniczne beaty), głębia (instrumentalizm) oraz wszechobecny militaryzm, najczęściej niosąc za sobą odniesienia do ogólnie rozumianego honoru (werble). Może to tylko ja, ale gdy zapada cisza po ostatnich sekundach utworu ma się ochotę po prostu wstać, zasalutować i z rozmachem odjąć rękę od czoła.

Nie można także nie wspomnieć o wersji wykonywanej przez orkiestrę na żywo, tworząc podkład do filmu na podstawie sagi Metal Gear Solid. Wykonywany przez Video Games Live Orchestra, co w połączeniu z klimatem Graczy na widowni oraz biegającym po scenie aktorem (wykrzyknik!) to naprawdę niezapomniane przeżycie. Na pewno jeden z kluczowych numerów naszych branżowych muzyków.

Co by więcej nie powiedzieć – Metal Gear Solid 2 Theme to utwór, który znać wypada i warto. Jeśli się w grę grało, przypomni o trudnych i godnych zapamiętania chwilach. Jeśli zaś się jakimś cudem z tym tytułem rozminęło (już pomijając natychmiastowy rozkaz nadrobienia strat) być może dzięki tym paru prostym nutom dołączycie do jednej z największych grup fanów na świecie.

Posty o podobnej tematyce:

  1. E3 2009: Metal Gear Solid Rising na X360
  2. USA: Metal Gear Solid na PS Store!
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!

11 Komentarzy do wpisu “GeStereo #4 – Wąż i salutowanie”

  1. beez pisze:

    pierwszy ^^

  2. Bratek pisze:

    Artykuł krótki treściwy i ciekawy. Metal Gear Solid 2 Theme naprawdę mi się tak spodobał, że za każdym razem gdy włączam Synów Wolności obowiązkowo oglądam intro gdzie występuje ten utwór, mówiąc krótko istny majstersztyk.

  3. Grz3chu pisze:

    Lepszy Main Theme był w „trójce” ale chyba w grze nie występuje (!), może podczas napisów końcowych. http://www.youtube.com/watch?v=rNVCD1dsnJI

    Bardzo podoba mi się ost do „czwórki” i obie piosenki – Love Theme i Here’s To You (z jakiegoś tam filmu)

  4. Sephirath pisze:

    O „Love’s Theme” z MGS4 będzie osobny odcinek. Uwielbiam :)

  5. DarthStan pisze:

    Każdy OST do MGS jest świetny. A theme z MGS2 jest cudowny.

  6. Grz3chu pisze:

    Jeszcze możecoe posłuchać themu z części pierwszej tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=zqqq8uqSDnk

    No i Seph, jak mogłeś zapomnieć o „The Best Is Yet To Come” no proszę ja Cię :P
    Shadow Moses to najlepszy punkt fabularny w MGS4, a jak wchodzimy na helipad i włącza się TA ( http://www.youtube.com/watch?v=6miaTf1gF4g )piosenka to normalnie przeszły mnie dreszcze i zalałem się potem. Ehh te wspomnienia ;)

  7. Thompson pisze:

    Main Theme z MGS2 i 3 traktuję niemalże na równi. Ogólnie jednak każdy MGS na swój niepowtarzalny OST, kojarzony właśnie z tą konkretną odsłoną przygód Snake’a. Osobiście polecam muzykę z Portable Ops, gdyż zawiera parę naprawdę fajnych, dynamicznych kawałków razem z moją ulubioną piosenką z napisów końcowych: Natasha Farrow – „Calling to the Night”.

  8. DarthStan pisze:

    Jak juz Grzechu zapodaje utwory, to mi z MGS4 w ucho wpadł utwór Old Snake – http://www.youtube.com/watch?v=_k3n5me4Rns&feature=related .

  9. jojok21 pisze:

    Ogólnie OST z MGS-ów jest niezły, aczkolwiek nie rozumiem aż takiego zachwytu nim. ;-)
    Aha, Grz3chu ma rację, ten theme jest lepszy ;-)
    PS: Dobrze, że stronka jest juz wyśrodkowana nawet na IE ^^

Skomentuj!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>