GeStereo #2 – Nerd i ciasto

GeStereo! - Muzyka Gracza

Archetypów Graczy jest kilka. Począwszy od legendarnego już „okularnika w koszuli” blisko kojarzonego ze starymi pudełkami po pizzy aż do najnowocześniejszego z nich – modnego trzydziestolatka odnoszącego w życiu sukces. Łączy ich kilka wspólnych cech. Wiele z nich jest pozytywnych, znajdą się jednak i te nieprzyjemne. Do drugiej grupy stanowczo zalicza się niewiązanie środowiska pogromców punktów i potworów ze środowiskiem sztuki. Ale do czasu.

Jonathan Coulton, osoba znana globalnie z tej jednej, jedynej omawianej dziś piosenki (a prywatnie autor kilkunastu naprawdę przyjemnych utworów – last.fm nie raz raczył mnie jego twórczością) najprawdopodobniej nie spodziewał się ani trochę aż takiego sukcesu. W końcu poproszono go o skomponowanie utworu do krótkiej, hardcore’owej gry. A tutaj nagle miano jednej z gwiazd Internetu. Trendy? Nonkonformizm?

Standardowo postrzegany „prawdziwy Gracz” powinien opowiedzieć się albo po stronie metalu albo różnego rodzaju dziwnych folków. Pierwszy łączy się wg. mainstreamu z fantastyką poprzez koloryt i klimat. Drugie zaś kojarzy się z atmosferą większości popularnych papierowych erpegów. Ale świat się zmienia. My się zmieniamy. Pomijając dedykowane ścieżki dźwiękowe – gry oferują nam coraz więcej. Rap, rock, blues i jazz. Zarówno te „markowe” jak i pisane na potrzeby projektu, spokojnie jednak wytrzymujące próbę sprzedaży osobnej. Przyjemne mieszanie gatunków sztuki nie tylko poszerza horyzonty każdego z nas lecz, co o wiele ważniejsze, zwyczajnie się podoba.

Najciekawszymi są jednak nie te utwory, które uda się do produkcji zaadoptować, lecz te pojedyncze, które skomponowane na potrzeby gry robią furorę w szerszym gronie odbiorców. I jednym z najświeższych takich arcydzieł jest właśnie „Still Alive” czyli ending gry Portal.

Opowieść o nietypowych testach przeprowadzanych na nietypowej… postaci była strzałem w dziesiątkę. Złożone łamigłówki przestrzenne okazały się wciągać na długie godziny i uzależniać swoim klimatem niczym poranna kawa każdego uczciwie pracującego Gracza. Wielu z nas przeszło ją za jednym, najwyżej dwoma posiedzeniami.

Cztery elementy uczyniły hit z tytułu o przeskakiwaniu między portalami. Prostota systemu połączona z zaawansowaniem fizyki, smaczki w fabule (świat „za ścianami”, ślady pozostałe po innych testerach), psychodeliczne i zabawne zarazem poglądy na świat rzucane w eter przez nadzorczynię imieniem GLaDOS no i – wreszcie – zakończenie.

GeStereo! - Muzyka Gracza

Jest tylko jedna metoda, aby uchronić się przed spoilerem – zwyczajnie o finale zabawy nie powiem ani słowa. Sami odkryjcie co, jak, kto i komu. I dlaczego. A całość zostaje ukoronowana pożegnaniem z nami, wieloznaczną piosenką śpiewaną przez… coś lub kogoś, co (lub kogo) posądzalibyśmy raczej o zerową wyobraźnię. Aż tu nagle zaskoczenie!

Fani całej serii Half Life odnajdują w pojedynczych linijkach wypływających z głośników setki porozumiewawczych mrugnięć do prawdziwych koneserów pozycji. A cała reszta obcuje po prostu z niezwykle przyjemnym kawałkiem tak samo dobrze brzmiącym w oryginale jak i w wersji unplugged.

Wracając do tematu z początku – chociaż spokojne dziewięćdziesiąt procent słuchających nie zrozumie ani jednego z nawiązań do innych gier z sagi, melodia podoba się dosłownie każdemu. Na portalach (ha!) pokroju youtube.com można znaleźć dziesiątki broadcastów z cyklu „ja, moja gitara i Still Alive”. Sięgnęły po niego także bardziej znane zespoły. Jaki wynik takiej randki? A, chociażby warta poszukania aranżacja by missFlag. Pozytywny.

Co spowodowało ten fenomen? Nie do końca wiadomo. Utwór jest dość nietypowy, na pewno mile się kojarzy wszystkim, którzy grę przeszli. Ale czy przeszło ją aż tylu? Czy aż tylu dało się ponieść fali miłości dla infantylnej melodyjki? A może po prostu zadziałał „owczy pęd”?

Pewnie po trochu wszystkiego. Nie da się ukryć, że Jonathan się postarał. Dostarczył nam, Graczom, coś o wysokiej jakości i z potężną dawką cynizmu dla każdego głębiej siedzącego w temacie. Resztę zaś zrobiło Valve. Portal jest tak przygotowany, tak opowiedziany i – wreszcie – tak zmontowany, że gdzieś w głębinach podświadomości każdy z przechodzących ostatni poziom czuje, że potrzeba mu… Potrzeba mu czegoś dokładnie jak Still Alive.

Piosenka bowiem ściśle wiąże się z widzianym przez nas filmikiem. Kamera podróżująca dziwnym korytarzem, dochodząca w końcu do pomieszczenia, w którym ewidentnie jest szykowana jakaś niespodzianka. I nagle światła! Widzimy naszego Kompana, widzimy obiecany kawałek nagrody. Po chwili jednak znikają, zostajemy sam na sam z ekranem przedstawiającym w naprawdę fajny sposób creditsy. Brzmi średnio, ale Ci którzy to przeżyli, wiedzą o czym mowię. A reszta – marsz po Orange Boxa i zarywamy nockę!

Podsumowując, to miłe, że społeczność Graczy może się pochwalić takimi samymi fenomenami, jak branża muzyczna czy filmowa. Też mamy swoje piosenki, na punkcie których wszystkim odbija (na krótko bo na krótko, ale za to jak!). Przy czym te nasze prawie zawsze są dopracowane i – zwyczajnie – piękne. W przeciwieństwie do dużej części tych lansowanych przez inne gałęzie przemysłu rozrywkowego. Właśnie może w ramach kontrastu do „lecącej w każdym radio”, debilnej jak moje biurko, różowej piosenkarki warto postawić nerdowatego okularnika, Jonathana Coultona. I jego Still Alive, które z kolei „leci z każdego youtuba”.

Nie każdemu udaje się stworzyć piosenkę, która nie dość, że robi sobie ze słuchającego (w pewien sposób) jaja, to jeszcze wywala na jego twarz uśmiech przy pomocy kawałka ciasta. O tak.

Następny odcinek już 14. Kwietnia.

Posty o podobnej tematyce:

  1. GeStereo #1 – Muzyka Gracza
  2. GeStereo #3 – Wąsy i rury
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!

Szok! 1 komentarz! do wpisu “GeStereo #2 – Nerd i ciasto”

  1. Grz3chu pisze:

    Still Alive znam na pamięć, jednakże reszty twórczości tego pana nie znam

Trackbacks/Pingbacks

  1. Dobre & Darmowe – Portal | Gemono.pl - najlepsza publicystyka dla Graczy w polskim Internecie! - [...] miało już zapewne okazję zetknąć się z Portalem, inni słyszeli co nieco lub choćby czytali ten oto artykuł Szefa. ...

Skomentuj!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>