
Gra utrzymana w konwencji barwionego okazjonalnie B&W rzucająca awanturniczego bohatera do ogarniętego wojną Paryża musi być niezła. Dodajmy do tego doświadczone studio i wydawcę mającego portfel gruby jak przeciętny „stały gość” McDonalda. A już żeby było suto w kwadrat: nasz protagonista to lubiący dobre pranie w ryj Irlandczyk. Jeeej!
Saboteur nie ma na tę chwilę słabych stron. Trzymamy za produkcję kciuki i czekamy do premiery (prawdopodobnie dopiero przyszłorocznej). Tymczasem zaś zapraszamy do obejrzenia jak się prezentuje tytuł na chwilę obecną. Galeria będzie oczywiście wzbogacana o każdy nowy wartościowy obrazek pojawiający się w sieci:
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Ciekawie się zapowiada gierka. Fabuła i gameplay oryginalne… Nic tylko czekać :)