
W poprzednim tygodniu podczas E3, przed Convention Center w Los Angeles można było ujrzeć grupę osób protestujących przeciwko EA, i wydawanemu przez nich – a produkowanemu przez twórców Dead Space – Dante’s Inferno. Hasła na dzierżonych przez nich transparentach nazywały firmę „elektronicznym antychrystem” i przypominały, że „piekło to nie gra”.
Całe wystąpienie od początku wydawało się dość podejrzane. Czy naprawdę była to akcja marketingowa zaaranżowana przez EA? Nie możemy mieć pewności. Wiemy jednak, że odzew katolickich stron internetowych na taką strategię firmy nie był zbyt pozytywny:

Fałszywi protestujący
Margaret Cabaniss z InsideCatholic:
Już dość dawno można było zauważyć, że przemysł rozrywkowy ma Chrześcijan za zarozumiałych, przewrażliwionych nudziarzy… czy ktokolwiek w EA czytał „Boską komedię”?
Andy Kirchoff z Catholic Video Gamer:
Gracze o różnych wyznaniach kupią ten produkt jeśli jest on, cóż, dobrą grą. Więc zamiast angażować się w bezwstydną, antychrześcijańską kampanię reklamową by promować swój marny substytut produktu, może powinniście popracować nad samą grą by zrobić z niej, wiecie, coś lepszego niż kiepską zrzynkę z God of War?
Szkoda, że Electronic Arts popełniło taką wtopę (jeśli demonstracja rzeczywiście była fałszywa). Promocję Brutal Legend zakroili na naprawdę dużą skalę i wyszła ona świetnie (a i tak teraz Activision zaczyna brzydką wojnę ze swym konkurentem…), z Dante’s Inferno można było zrobić podobnie i nie starać się o nadmierny, mało pozytywny szum medialny.
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się ten blog, zapraszam do subskrypcji RSS!
Na tematy religine, lepiej żebym sie nie wypowiadał. Ale uważam że EA dobrze robi ze wydaje Dante’s Inferno.
Coś mi tutaj śmierdzi „chłytem matekingowym”, ale kto wie, może znaleźli się tacy maniacy, którzy nie zdierżą takiej gry jak Dante’s Inferno. Ale jak znam życie, to dzieci tych ludzi będą się z chęcia zagrywać w produkt od EA.
Stan – a ktoś mówi, że robi źle? No, ale jeśli serio palnęli taką reklamówkę, to pozdro.
Jak dla mnie ta reklama to strzał w dziesiątkę. Kiedy chrześcijanie gardzą ateistami jest w porządku, ale kiedy ktoś robi śmieszną reklamę powiązaną z ich religią, to już jest be. Albo każdy ma mówić co mu się podoba albo wyp…
Qusy – ja tam obserwuję raczej na odwrót, że lanie z chrześcijan jest ok a czepianie się np. ateistów odbierane jest jako zamach na wolność… (już pomijam fakt, że jeśli chrześcijanin gardzi kimś z powodu wyznawanej religii, to z niego chrześcijanin taki jak z koziej dupy waltornia)
A ja zgadzam sie z Qusaqiem,a chrześcijanom należy sie tęgie lanie za lata w których oni to robili niedobrze rzeczy… ale takie wywody to nie na ta stronę…
Panowie, ta dyskusja, to jest bardzo grząski grunt- zaczynam żałować, że zacząłem. Ufnal- ateizm i brak wiary to nie są żadne wyznania czy religie:/ zresztą już gadaliśmy o tym sporo i do niczego nie doszliśmy. The End.
Ła, Qsy, wiesz o co mi biega, z powodu wyznawanej religii lub jej braku. Lepij? :D
A podyskutować bym podyskutował (zwłaszcza, że wiem, że mam rację ;P), ale może faktycznie nie na Gemo… Chyba, że palnę o tym kiedyś felieton i Naczelstwo mi go puści ;)
Po tym twoim felietonie, spodziewaj się stronicowego komentarza mojego autorstwa.
Już zacieram łapki ;) Ale poczekam z tym, aż będziemy mieli pagerank 5, żeby był większy sajgon :D