
W LA Times zamieszczono artykuł o grach wideo coraz intensywniej atakujących Hollywood i przy okazji ogłoszono, że Microsoft pracuje nad projektem anime w uniwersum Halo, zatytułowanym Halo Legends.
Będzie to seria siedmiu krótkich filmów, nad którymi pracuje pięć różnych studiów (Bones, Casio Entertainment, Production I.G., Studio4 C, i Toei Animation), a dyrektorem kreatywnym projektu jest Shinji Aramaki, odpowiedzialny za Appleseed i Appleseed Ex Machina. Filmy ukażą się w przyszłym roku na DVD, Blu-ray i w cyfrowej dystrybucji, a już tej jesieni ujrzymy ich zwiastun na Xbox Live. Po obrazki i szczegółowe informacje zapraszam na stronkę LA Times

Znasz to na pewno, bo nie ma miasta, w którym by Ich nie było. Idziesz sobie spokojnie miastem pod błękitnym niebem. Obserwujesz i słuchasz przechodniów, którzy ciągle gdzieś się spieszą, kłócą i każdy martwi się o siebie. Jest jednak mimo wszystko cisza. Wokół Ciebie jednak coś zagłusza tę ciszę. Trzaski. To Oni. Działają Ci na nerwy, ale jakby spojrzeć z drugiej strony – przechodnie też są Ich wrogami. Jesteś przechodniem. A to Oni. Skaterzy. Skate jest po prostu grą, w której przekonasz się, że nie tylko deskorolkowcy uprzykrzają życie reszcie ludzi, a vice versa.

Heh, a ja byłem pewien, ze nowy tytuł Visceral ukaże się na poczciwe blaszaki… nici z tego, przynajmniej na razie. Jak podaje EA:
Kiedy ogłosiliśmy prace nad Dante’s Inferno w grudniu, zapobiegawczo nie podaliśmy żadnych platform docelowych. Potem, przy okazji pierwszego pokazu dla prasy (luty) zapowiedzieliśmy, że gra ukaże się na PS3 i X360, a następnie – w kwietniu – na PSP. Nigdy nie planowaliśmy i nie mówiliśmy o wydaniu tej pozycji na PC.
No to PCtowcy nie otrzymają swojego God of Wara… szkoda, przecież Dead Space odwiedził także tę platformę.

… na DSa oczywiście. Shin Megami Tensei: Strange Journey wrzuci nas w buty przywódcy specjalnej drużyny powołanej w celu zbadania dziwnej substancji, pokrywającej biegun południowy. Premiera: ósmy października obecnego roku.
Ciekawostka: Atlus planował zapowiedzieć grę za pomocą strasznie modnych ostatnimi czasy stron-teaserów, jednak zdradził ich… kod stronki, w którym wyraźnie podano tytuł i datę premiery gry.

W wywiadzie dla Kikizo Steven Masters z UbiSoftu był zadziwiająco szczery i… zaprzeczył poprzednim informacjom w stylu „a SC: Conviction nie ukaże się na PlayStation 3 bo…”. No dobra, to dlaczego posiadacze konsoli Sony nie otrzymają nowych przygód Sama Fishera?
UbiSoft ma dużo doświadczenia w tworzeniu na PlayStation 3 – nasze narzędzia i techniki są bardzo dobrze rozwinięte. Moglibyśmy stworzyć Splinter Cell: Conviction na tę konsolę gdybyśmy mieli okazję, ale – jak już mówiłem – to sprawa czysto biznesowa.
Kiedy nie wiesz, o co chodzi, chodzi o pieniądze, nie?

Duet Sony i Naughty Dog trzymał nas w niepewności dosyć długo, ale w końcu pojawiła się oficjalna informacja odnośnie premiery Uncharted 2: Among Thieves. Odbędzie się ona 13 października, ale ta data dotyczy USA – o tym, czy pogramy w Europie tego samego dnia, na razie nie wiadomo.
Jest także druga dobra wiadomość – wszyscy będą mogli przetestować grę za sprawą dema już 30 września. Czy będzie to rozgrywka w multi, czy w singlu – nadal pozostaje to pod znakiem zapytania. Przy okazji ujawniono bonusy za zamówienia przedpremierowe w sklepach amerykańskich, ale chyba można to sobie pominąć, bo u nas nie ma co liczyć na takie coś (między innymi mapa skarbów od Amazon, złote bronie w multi od BestBuy).

Każdy z nas lubi, jeśli inni go szanują. Podobnie jest z grami: kiedy widzimy, że deweloper szanuje nas jako klienta, dużo chętniej wydajemy ciężko uciułane pieniądze na jego dzieło. I tu pojawia się pewien smutny fakt: twórcy gier (tudzież ich wydawcy) ostatnimi czasy coraz rzadziej okazują nam respekt.

Zaczęło się – nowy film z udziałem Harry’ego trafił do kin, co pociągnęło za sobą wydanie odpowiedniej gry. I jak widać, tutył spełnia oczekiwania, bo został nowym liderem zestawienia najlepiej sprzedających się gier w Wielkiej Brytanii. Na drugim miejscu mamy Transformerów, a na trzecim Tiger Woods PGA Tour 10. Trzeba też zauwazyć, że Call of Juarez nadal trzyma się bardzo wysoko. Pełna lista w rozwinięciu.

Sławetne serie – jedna znana z automatów (plus kilka konwersji) jako najlepszy on-rail shooter. Pamiętacie? Taka gra, że ekran idzie sam a Ty eliminujesz wszystko dookoła. Nuda? Zapomnijcie o nudzie. Druga seria – Resident Evil – to klimatyczny, aczkolwiek nieco zręcznościowy survival horror. Miał jednak kilka wycieczek w świat „celowniczków” (mowa oczywiście o beznadziejnych spin-offach o podtytułach Survival i Dead Aim), ale dopiero teraz przyszło serii pokazać co ma do powiedzenia na polu gier arcade. Za to The House of the Dead, który nieco się stoczył, powraca w znakomitej formie. Który z nich ostatecznie wypadł lepiej? Pozostaje Wam albo zgadywać albo zjechać niżej.